Jeszcze niedawno w Niecieczy mało kto mógł pokusić się o uśmiech czy pozytywną prognozę. Ale wydaje się, że ciemne chmury opuściły „Słoniki”. Na ten moment drużyna Stanislava Latala znajduje się na piątym miejscu w tabeli i ma spore szanse w walce o awans do ekstraklasy. Ponadto radzi sobie najlepiej ze wszystkich trzech spadkowiczów, a więc powodów, dla których warto pokusić się o odnotowanie progresu, nie trzeba szukać na siłę.
Pięć ostatnich spotkań o punkty? Termaliki nikt w tym czasie nie pokonał. Oklep od niecieczan zebrały Odra Opole, Arka Gdynia i Resovia, a podział punktów nastąpił w meczach z Sandecją i Wisłą Kraków. Jednak czy cała runda wyglądała tak różowo? Cóż… z tym można by polemizować.
Prawda jest taka, że Bruk-Bet grał jesienią w kratkę. Na inaugurację potrafił przegrać z GKS-em Tychy, by później pokonać całkiem silny Chrobry Głogów czy Stal Rzeszów i powalczyć jak równy z równym przeciwko Legii w Pucharze Polski. Wskutek niestabilnej formy niecieczanie wcale nie stoją teraz na podium pierwszoligowej tabeli, a chowają się za plecami wspomnianego Chrobrego na piątej lokacie. Według zestawienia expected points powinni być miejsce wyżej, zaś zgodnie ze statystykami dotyczącymi minut gry młodzieżowców na przedostatnim. Celnie charakteryzuje to zespół Latala, gdzie plusy stoją w szeregu z minusami.
https://youtu.be/ClXT4F0r9Wk
Podczas zimowej przerwy w małopolskiej drużynie może i nie nastąpiło wiele roszad, ale i tak warto przyjrzeć się przebiegowi jej przygotowań. W końcu to one przesądzą o tym, ile uda się zdziałać Termalice wiosną.
Przygotowania do sezonu
Przygotowania „Słoników” rozpoczęły się od przegranego sparingu z Hutnikiem Kraków 0:1. Następnie podopieczni Latala zmierzyli się z Siarką Tarnobrzeg, ale znów nie zdołali wygrać. W spotkaniu zakończonym remisem 2:2 Termalica długi czas była w plecy dwie bramki. Dopiero w 75. minucie impuls trafieniem z rzutu karnego dał Wiktor Biedrzycki, a chwilę przed końcem wyrównał Tomas Poznar. Jeszcze więcej emocji dostarczyło spotkanie z Garbarnią Kraków, wygrane przez niecieczan 5:4. Z dobrej strony pokazali się wtedy Kacper Karasek, Daniel Pietraszkiewicz czy Bruno Wacławek. Co ciekawe, Termalica w tym meczu także musiała odrabiać dwubramkową stratę.
Zaraz przed wylotem do tureckiej Antalyi na obóz przygotowawczy Bruk-Bet zmierzył się z Koroną Kielce i ponownie wrócił do Małopolski na tarczy (porażka 1:2). Niewiele lepiej układało im się w kraju półksiężyca. Najpierw zaliczyli zimny prysznic z Radnikiem Surdulica (0:1), potem remis z Linzer ASK 1:1 (Karasek znów wpisał się na listę strzelców), a na sam koniec – po dosyć bezbarwnym i mało atrakcyjnym widowisku – podzielili się punktami z Nasaf Qarshi, czyli zdobywcą Pucharu Uzbeskistanu.
Transfery
Jeśli chodzi o ruchy transferowe Termaliki w tym okienku, to co tu dużo gadać – jak dotąd nie zaszalała. Z klubu odszedł jedynie Łukasz Gajda, który znalazł się na wypożyczeniu w trzecioligowej Odrze Wodzisław Śląski. Nie znajdziemy tu jednak ani grama sensacji czy zalążka gorącego newsa, bo 19-latek jesienią nie rozegrał nawet jednego spotkania w Fortuna 1. Lidze.











