Tylko pech sprawił, że Bayer nie znalazł się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W tym sezonie podopieczni Heiko Herrlicha będą chcieli udowodnić, że podium tabeli jest na wyciągnięcie ręki, a poprzedni sezon to wypadek przy pracy.
Od 1996 roku drużyna z Leverkusen nieprzerwanie toczy boje w meczach o stawkę w Bundeslidze. Tylko dwukrotnie „Aptekarze” zajmowali miejsce poza pierwszą dziesiątką. To świadczy o tym, że są na tyle mocni, by zagrozić Bayernowi i pokusić się o bycie liderem. A przecież na przestrzeni lat aż trzy razy byli bliscy zdetronizowania „Bawarczyków”. Może do czterech razy sztuka.
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Leverkusen w nadchodzącym sezonie:
1) Konsekwencja w defensywie
W ciągu ostatnich sezonów Bayer tracił zbyt wiele bramek. Za dowód tej rozpusty możemy uznać miniony sezon, gdzie tylko różnicą goli przegrał rywalizację z Borussią Dortmund i Hoffenheim o grę w Lidze Mistrzów. Niestabilna forma przyczynia się do tego, że „Aptekarze” raz zachwycają, a w kolejnym spotkaniu ponoszą porażkę z niżej notowanym rywalem. Dlatego zespół musi się również skupić na grze obronnej.
2) Wykorzystanie potencjału
Bayer to jedna z czołowych ekip Bundesligi. W swoim składzie ma wielu dobrze prosperujących zawodników. Jeśli nie pękną w meczach o stawkę i pokażą wolę walki, wówczas ten sezon może należeć do nich.
3) Zaufanie do Baileya
Leon Bailey to motor napędowy zespołu. Jeżeli Heiko Herrlich pozwoli młodemu piłkarzowi na całkowite rozwinięcie skrzydeł, to napastnik może być w stanie wygrać niejeden mecz.
Transfery
Włodarze Bayeru sprzedali swojego czołowego bramkarza, Bernda Leno. Zawodnik przeszedł za 25 mln euro do Arsenalu Londyn. Jest to z pewnością duże osłabienie dla zespołu, lecz wybawieniem może okazać się sprowadzenie – bez odstępnego – Lukasa Hradecky’ego świetnie spisującego się w barwach Eintrachtu Frankfurt. O miejsce w bramce powalczy z Thorstenem Kirschbaumem z FC Nuernberg. Do „Aptekarzy” dołączył także młody napastnik Paulinho, za którego Vasco da Gama otrzymała 18,5 mln euro.
Z kolei Mitchella Weisera pozyskano z Herthy Berlin za 12 mln euro, a grający w Anderlechcie Isaac Kiese Thelin został wypożyczony na rok. Co do wypożyczeń do klubu powraca Aleksandar Dragović. Austriak doświadczenie zebrane w angielskim Leicester powinien teraz przełożyć na niemieckie boiska. Smucić za to może odejście rewelacyjnego napastnika Stefana Kiesslinga. 34-latek, który postanowił zakończyć karierę, zdobył dla „Die Werkself” aż 131 bramek.
Polski akcent
Do podstawowego składu Bayeru trafił również lewy obrońca Jakub Bednarczyk. Młody Polak, urodzony w Tarnowskich Górach, lecz wychowujący się od dłuższego czasu w Niemczech, jest zawodnikiem klubu od 2011 roku. Jednak dopiero po osiągnięciu odpowiedniego wieku mógł podpisać roczny kontrakt. Co więcej, wystąpił już w meczach juniorskiej reprezentacji Polski. Teraz czas na Bundesligę.









