Po roku przerwy Lechia Gdańsk wróciła do elity, i to w bardzo dobrym stylu. W klubie doszło do zmian właścicielskich i ostrego przewietrzenia szatni, co wyszło na dłuższą metę zdecydowanie na korzyść. Stare problemy z finansami jednak nie zniknęły i przed startem sezonu więcej wspomina się o tym niż o samej drużynie. Skupiając się jednak tylko na kwestiach sportowych, trzeba powiedzieć, że młoda i głodna sukcesów ekipa prowadzona przez Szymona Grabowskiego może namieszać w lidze. Nadal jednak potrzeba wzmocnień, by zwiększyć rywalizację na kilku pozycjach.
W Gdańsku dosyć standardowo nudy nie ma. Ponownie jest to niestety związane ze sprawami pozaboiskowymi. Lechia już regularnie zmaga się z problemami finansowymi i na razie nie zmieniło się to po przybyciu nowego właściciela z Paolo Urferem na czele. Z tego też powodu pojawia się sporo zamieszania w mediach, a największe poruszenie wywołała informacja, która pojawiła się ponad tydzień temu. Okazało się, że FIFA nałożyła na klub zakaz rejestracji nowych zawodników, a wszystko z racji opóźnienia w płatności za transfer Tomasa Bobcka. Lechia Gdańsk szybko na to zareagowała, zapewniając, że niedługo będzie wszystko uregulowane.
Kibice cały czas oczekują na informacje o pozyskaniu nowych sponsorów, bo to by pozwoliło na uregulowanie zaległości zarówno transferowych, jak i w pensjach. Paolo Urfer dwukrotnie pojawiał się w klubie podczas przygotowań, a niedawno pojawiły się informacje, że jedna zaległa pensja została wypłacona. Dodatkowo na dobrym etapie są rozmowy z miastem, szczególnie po ostatnim spotkaniu z prezydent Aleksandrą Dulkiewicz. Zawodnicy mimo finansowych utrudnień nie tracą motywacji do dalszej pracy. I chociaż nie brzmi to ciągle dobrze, to Szymon Grabowski odpowiednio panuje nad sytuacją i co jakiś czas stara się uspokajać w rozmowach z mediami.
– Po każdej rozmowie z Paolo Urferem jest optymizm, bo on w pewnych momentach nas trzyma, że są te zapewnienia. Zmieniło się na kontach u nas wszystkich. Jesteśmy też dobrze poinformowani o potencjalne wzmocnienia, ale najpierw musimy pewne rzeczy uregulować – wypowiedź po sparingu z Wisłą Płock
***
Przy ostatniej wizycie Paolo Urfera pojawiła się dodatkowa informacja o zwolnieniu Magdaleny Urbańskiej, która była dyrektorem generalnym w klubie. Od dawna były przecieki o tym, że nie radzi sobie z powierzonymi zadaniami i wprowadza dużo chaosu w pracy. Zatem taki ruch został w odebrany z dużą ulgą i być może uchronił przy okazji od odejścia kilku osób, które miały już dość współpracy.














