Po tym, jak FC Barcelona ogłosiła transfer Davida Villi na Camp Nou, do pracy wzięli się działacze odwiecznego rywala „Dumy Katalonii”, Realu Madryt. Florentino Perez zamierza w najbliższych dniach podjąć starania o sprowadzenie Davida Silvy z Valencii.
Hiszpański pomocnik to drugi po sprzedanym niedawno Davidzie Villi najwięcej warty zawodnik klubu z Mestalla. Skrzydłowy Valencii rozegrał w minionym sezonie w barwach klubu 30 ligowych spotkań, w których zdobył osiem bramek. David Silva jest obecnie uważany za jedną z największych nadziei hiszpańskiego futbolu, po tym jak zalicza kolejne wspaniałe występy nie tylko na boiskach La Liga, lecz również na arenie międzynarodowej w barwach reprezentacji Hiszpanii, której jest podstawowym piłkarzem.
Spore zainteresowanie skrzydłowym Valencii wyrażają również kluby angielskiej Premiership, m.in.: Manchester United, Arsenal Londyn czy Chelsea Londyn, jednak sam zawodnik skłonny byłby pozostać raczej w Hiszpanii, aniżeli wyjeżdżać za granice. Kibicom „Nietoperzy” z pewnością trudno będzie pogodzić się ze stratą dwóch najlepszych zawodników w ciągu zaledwie kilku dni, jednak wydaje się, że Valencia wobec sporych problemów finansowych będzie zmuszona do sprzedaży drugiego ze swoich swoich „cracków”.
Hiszpańskie media informują, że Real Madryt jest gotów wyłożyć za Silvę nieco ponad 25 milionów euro, a negocjacje pomiędzy klubami mają rozpocząć się już w tym tygodniu. Skrzydłowy Valencii ma być pierwszą gwiazdą sprowadzoną przez Florentino Pereza. Ponadto na celowniku „Białego Rekina” mają znajdować się również: Maicon, Angel Di Maria, Sergio Aguero, a przede wszystkim portugalski szkoleniowiec Interu Mediolan, Jose Mourinho.










