Wczoraj podczas mistrzostw świata do lat 20 odbyły się mecze półfinałowe. Samo grono znajdujące się w strefie medalowej było niespodziewane, ale to nie był koniec zaskoczeń. W roli faworytów stawiano Włochów i Ekwador. I po części trafiono, że spotkają się w jeszcze jednym meczu. Ale tym mniej ważnym, bo o 3. miejsce. W finale znajdą się Ukraińcy oraz Koreańczycy.Wtorek z mistrzostwami świata do lat 20 przyniósł nam wiele emocji. Może nie zobaczyliśmy wielu bramek, ale w obu spotkaniach było nerwowo do ostatnich minut. System VAR też nie mógł się wczoraj nudzić. Ostatecznie w finale znalazła się Ukraina oraz Korea Południowa.
Wspomnienie poprzednich mistrzów
W dniu rozgrywania półfinałów FIFA przypomniała o 2. rocznicy zdobycia tytułu mistrzów świata do lat 20 przez Anglików. Nie było im dane przystąpić do obrony tytułu, bo nawet nie uzyskali kwalifikacji do tej imprezy. W finale przed dwoma laty Anglia pokonała Wenezuelę. Tym razem nie będziemy świadkami pojedynku w ostatnim meczu pomiędzy przedstawicielem Europy i Ameryki Południowej. Ale puchar może zostać na Starym Kontynencie.
Wielkie święto i nowa historia
Dla Ukrainy występ na mistrzostwach świata do lat 20 będzie niezapomnianym przeżyciem. Kiedy udawało się im poprzednio kwalifikować się do młodzieżowego mundialu, to nie potrafili przebić granicy 1/8 finału. Dokonali tego w tym roku, a jak do tej pory nikt nie znalazł na nich recepty. Ukraińcy kroczą od meczu do meczu pewnym krokiem i też dzięki żelaznej dyscyplinie znaleźli się w finale. W nim będą faworytem do zdobycia pucharu.
Przebili 1983 rok
Korea Południowa w strefie medalowej znalazła się drugi raz w swojej historii występów na mistrzostwach świata do lat 20. Nawet mimo tego, że w obecnej edycji zalicza 15. udział na tej imprezie. Ostatni raz w półfinale zagrała w 1983 roku, ale poniosła w nim porażkę z Brazylią. W meczu pocieszenia o brązowy medal też Koreańczycy musieli przełknąć gorycz porażki. Teraz udało się im po 36 latach przebić to osiągnięcie, bo na pewno zdobędą jakiś medal. Oczywiście nikt w finale nie będzie zadowalać się srebrem i na pewno Lee Kang-in i spółka będą walczyć o kolejne zwycięstwo.











