Siema, Polsko: Niesamowity Erling Braut Haland. Honduras i Katar żegnają się z Polską


One man show Halanda, ósmy dzień mistrzostw za nami

31 maja 2019 Siema, Polsko: Niesamowity Erling Braut Haland. Honduras i Katar żegnają się z Polską
Krzysztof Dzierżawa / PressFocus

Dziewięć goli Norwega w jednym meczu to nowy rekord na mistrzostwach świata U-20. Erling Haland dokonał historycznego wyczynu, skradł show i najprawdopodobniej zapewnił sobie tytuł króla strzelców całego turnieju. Andrij Łunin obronił rzut karny. Zakończyła się pierwsza część turnieju w grupach C i D.


Udostępnij na Udostępnij na

Kolejne dwie grupy zakończyły rywalizację w pierwszej fazie mundialu. Ten dzień wspominany będzie przy każdych następnych mistrzostwach świata U-20 przez co najmniej 10 następnych turniejów. Wszystko za sprawą Norwegii, która wbiła Hondurasowi 12 bramek, a 75% z nich strzelił napastnik Red Bull Salzburg. Z innych wydarzeń: Nowa Zelandia przegrała z Urugwajem, Ukraina wygrywa grupę D.

9 w 90

Nie można przejść obojętnie obok tak niesamowitego wydarzenia, którego w Lublinie dokonała reprezentacja Norwegii z Halandem na czele. Prawdziwa demolka. Wiadomo, że to tylko futbol młodzieżowy, że Honduras zaprezentował się fatalnie. Może być i tak, że dla Halanda będzie to największe życiowe osiągnięcie, a za kilka lat będzie ponownie strzelał gole na tym stadionie, ale już dla Motoru Lublin.

Mimo wszystko za dzisiejszy mecz należą się szczere gratulacje i podziw, ponieważ takie rzeczy nie zdarzają się zbyt często. Słowa uznania należą się także za nastawienie zawodnika, który w żadnym momencie nie zadowolił się tym, co ma, i w każdej akcji starał się o kolejnego gola. Nie zamierzał również „oddać” rzutu karnego, co może nie najlepiej świadczyć o jego boiskowej hojności, ale w kontekście napastnika to raczej komplement niż zarzut. Trochę szkoda, że nie udało się mu strzelić jeszcze jednego gola, miałby łatwiej przy chwaleniu się swoim osiągnięciem.

Jakby ktoś jeszcze nie widział, wszystkie gole można obejrzeć tutaj:

Możemy być zadowoleni, ponieważ ten wyjątkowy mecz to kolejne rekordy, które przynajmniej do czasu ich pobicia będą kojarzone z mistrzostwami rozgrywanymi w naszym kraju. Zwycięstwo 12:0 to najwyższy wynik w finałach mistrzostw świata. Rzecz jasna, rekordem jest także dziewięć goli zdobytych w jednym meczu przez jednego piłkarza.

Radość Norwegów musi być jednak ograniczona, ponieważ pomimo tak okazałego zwycięstwa nie jest pewny ich awans do kolejnego etapu turnieju. Za strzelenie 12 bramek nie dostaje się dodatkowych punktów, a tych podopieczni Pala Arne Johansena zdobyli ledwie trzy. Mają jeszcze jednak szanse na grę w fazie pucharowej.

W pozostałych rolach

W meczu, który decydował o pierwszym miejscu grupy C, górą był Urugwaj. Obie drużyny potraktowały ten mecz jako szansę na odpoczynek dla podstawowych piłkarzy. Zagrali głównie rezerwowi, którzy mieli szanse na zaprezentowanie swoich umiejętności. Zwycięstwo 2:0 sprawia, że Urugwaj zdobywa komplet punktów i w spokoju oczekuje na rywala w 1/8. Może się okazać, że 3 czerwca to Polacy będą przeciwnikami podopiecznych Gustavo Ferreyra. Nowa Zelandia z kolei jest pewna swojego przeciwnika. Będzie nim Kolumbia, a mecz zaplanowany jest na 2 czerwca.

Awans USA, słaby Katar

Z turniejem pożegnał się Katar. Zdecydowanie najsłabsza drużyna z grupy D, po której na pewno spodziewaliśmy się więcej. Trzy mecze, trzy porażki, sześć straconych bramek i ani jednej strzelonej. Tak przedstawia się ich występ w liczbach. Pomimo że okazali się dużym rozczarowaniem, nie ma co się nad nimi pastwić. Pozostaje dopingować tych młodych chłopaków, żeby chociaż kilku z nich znalazło się w kadrze na mistrzostwa świata, które w 2022 roku odbędą się w ich ojczyźnie. Z drugiego miejsca wychodzą Amerykanie, którzy po dwóch zwycięstwach i jednej porażce muszą uznań wyższość Ukrainy. Gola dla USA zdobył Timothy Weah.

Zwycięski remis Nigerii

Ukraina do meczu z Nigerią przystępowała z pewnym już awansem do kolejnej rundy. Nigeryjczyków, którzy odnieśli jedno zwycięstwo i ponieśli porażkę, zadowalał remis. Końcowy wynik 1:1 jest satysfakcjonujący dla obu ekip. Strzelenie gola Ukraińcom nie okazało się jednak takie proste. Pomimo że dwukrotnie możliwość uderzenia z jedenastu metrów miał Muhamed Tijani, swoją szansę wykorzystał jednak dopiero za drugim razem.

Dużymi umiejętnościami bramkarskimi popisał się za to Andrij Łunin. W znakomitym stylu obronił rzut karny, udowadniając, że drzemie w nim ogromny potencjał, a Real Madryt wiedział, co robi, kupując go w poprzednim roku.

 

Komplet wyników czwartkowych spotkań:

Norwegia – Honduras 12:0 (5:0)
Bramki: Erling Braut Haaland (7, 20, 36 – karny, 43, 50, 67, 77, 88, 90), Leo Oestigard (30), Jens Hauge (46), Eman Markovic (82)

Nowa Zelandia – Urugwaj 0:2 (0:1)
Bramki: Nunez (40 – karny) Rodriguez (90+5)

Nigeria – Ukraina 1:1 (0:1)
Bramki: Tijani (51) – Sikan (30)

USA – Katar 1:0 (0:0)
Bramki: Timothy Weah (76)

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze