Wygraną Sevilli 3:2 zakończył się mecz tej drużyny z Espanyolem Barcelona. Bramki dla zwycięzców zdobyli Negredo i Kanoute.
Goście rozpoczęli ten mecz od mocnego uderzenia. Już w 2. minucie Negredo wykorzystał podanie od Alfaro i zdobył pierwszą bramkę w tym meczu. 1:0 dla Sevilli. Obie drużyny od początku szukały okazji do zdobycia gola. W 10. minucie dobrą okazję dla Espanyolu miał Osvaldo, ale skuteczną interwencję zanotował Varas.

Podrażnieni szybką utratą bramki gospodarze szybko wzięli się za odrabianie strat. Bardzo aktywni byli napastnicy Espanyolu. W 20. i 22. minucie byli bardzo blisko zdobycia bramek, ale w pierwszej sytuacji świetnie obronił Varas, a w drugiej piłkę po uderzeniu Ivana Alonso wybił Medel. Zaraz potem kolejny atak Alonso został zatrzymany przez bramkarza gości, Varasa. Ten okres meczu zdecydowanie należał do piłkarzy Espanyolu, Sevilla poza skuteczną akcją zwieńczoną przez Negredo, praktycznie nie atakowała. Cały czas to gospodarze mieli inicjatywę w ofensywie, napastnicy Espanyolu tylko czekali na najmniejszy błąd w obronie przeciwników.
Dopiero w 37. minucie ponownie zaatakowali goście, ale strzał Alfaro nie przyniósł wielkiego zagrożenia bramce Alvareza. 42. minuta ponownie przyniosła ofensywną akcję Sevilli, ale w porę zareagowali obrońcy Espanyolu, udaremniając oddanie strzału w światło bramki. Przewaga gospodarzy podczas większej części meczu nie przełożyła się jednak na wynik. Skuteczniejsi byli gracze Sevilli. W 46. minucie po podaniu od Romarica drugiego gola dla gości zdobył Kanoute. Piłkarz zadedykował bramkę swojemu zmarłemu w tym tygodniu ojcu. Chwilę później sędzia zakończył pierwszą część spotkania i Sevilla zeszła do szatni prowadząc 2:0.
Początek drugiej części spotkania był spokojny, obie drużyny grały dużo w środku pola. W 54. minucie poszczęściło się graczom Espanyolu – Osvaldo wykorzystał podanie od Verdu i zdobył pierwszą w tym meczu bramkę dla swojego zespołu. Chwilę potem od straty drugiej bramki Sevillę uchroniła interwencja Varasa. Nadzieje na szybkie wywalczenie remisu przez Espanyol oddalił gol zdobyty w 62. minucie przez Negredo. Napastnik po podaniu Caceresa fenomenalnym strzałem z woleja nie dał szans bramkarzowi Espanyolu i tym samym podwyższył wynik na 1:3.
Druga połowa była zdecydowanie bardziej wyrównana niż pierwsza, obie drużyny grały na podobnym poziomie i obie zdobywały bramki. W 73. minucie Espanyol nadrobił jednego straconego gola. Po ładnej akcji Osvaldo i Verdu, ten drugi pewnym strzałem skierował piłkę do bramki i podwyższył wynik na 2:3.
W końcówce meczu do głosu doszli gospodarze i to oni przejęli inicjatywę w grze. Rozgrywali piłkę tuż przed polem karnym Sevilli i nie dawali odetchnąć defensywie gości nawet na chwilę. W 83. minucie świetne uderzenie Chica obronił Varas. Ale goście do samego końca pokazywali, że również są niebezpieczni w ataku. W 89. minucie ponownie bliski zdobycia bramki był Negedo, ale tym razem zabrakło mu szczęścia.











