Sevilla pokonała na wyjeździe Real Saragossa 1:0. Jedyną bramkę zdobył w pierwszej połowie spotkania Alvaro Negredo. Urodzony w Madrycie napastnik wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Mateosa. W samej końcówce pojedynku bezpośrednią czerwoną kartką ukarany został Juan Carlos.
W ostatnim niedzielnym spotkaniu 14. kolejki Primera Division Real Saragossa podejmował na własnym stadionie Sevillę. Przed tą serią spotkań podopieczni Marcelino zajmowali szóstą pozycję w tabeli, mając na koncie osiemnaście punktów. Ekipa z La Romareda znajdowała się aż jedenaście miejsc niżej – na pozycji numer siedemnaście, z dorobkiem zaledwie dziesięciu oczek. Starcie z Andaluzyjczykami miało pomóc aragońskiemu zespołowi awansować w klasyfikacji i wydostać się ze strefy spadkowej, jednak bezdyskusyjnym faworytem była oczywiście Sevilla.

Po pierwszych nieco chaotycznych minutach nadeszła pierwsza szansa dla Sevilli. Strzałem z prawej strony bramkarza Realu Saragossa próbował zaskoczyć Alvaro Negredo, ale uderzył niecelnie. Następnie nieskuteczny okazał się Ivan Rakitić. Goście powoli wypracowywali sobie przewagę na boisku. Warto dodać, że murawa w Saragossie była w bardzo złym stanie. W 8. minucie nieprzepisowo z lewej strony placu gry powstrzymywany był Diego Perotti – rzut wolny wykonywany przez Rakiticia nie przyniósł jednak rezultatu. Chwilę później doszło do zamieszania w polu karnym, po czym Sevilla domagała się podyktowania „jedenastki”. Kilkadziesiąt sekund po tym zdarzeniu bliski wyprowadzenia ekipy gości na prowadzenie był Negredo, lecz ponownie spudłował. W końcu po upływie niecałego kwadransa zaatakowała Saragossa, ale z rzutu wolnego dla gospodarzy nic ciekawego nie wynikło. W 19. minucie niezłą akcję przeprowadził Alvaro Negredo, chociaż została ona przerwana przez jednego z defensorów.
Sewilczycy cierpliwie czekali na błąd ze strony obrony zespołu z Aragonii. I doczekali się. W 22. minucie na bramkę Roberta Jimeneza pomknął Alvaro Negredo, który został sfaulowany przez Mateosa, a sędzia Perez Lasa wskazał na wapno. Rzut karny pewnie wykorzystał sam poszkodowany, tym samym wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Goście byli wyraźnie usatysfakcjonowani jednobramkową przewagą i pozwolili drużynie Javiera Aguirre na dłuższe bycie przy piłce – dzięki temu Sevilla mogła liczyć na niebezpieczne kontry. Przebieg spotkania powodował u miejscowych zawodników coraz większą frustrację, po niecałych 40 minutach zgromadzili oni bowiem aż cztery żółte kartki. W 37. minucie Andaluzyjczyków szarżą w polu karnym postraszył Luis Garcia, ale skończyło się tylko na strachu. Jeszcze przed przerwą groźne zaatakował Real Saragossa, jednak ostatecznie pierwsza część gry zakończyła się prowadzeniem graczy z Sewilli.












