W pierwszym spotkaniu siódmej kolejki hiszpańskiej Primera Division będąca beniaminkiem Celta Vigo pokonała u siebie Sevillę 2:0. Bramki dla Galisyjczyków padały w drugiej połowie, a strzelali je Inigo Aspas i Enrique de Lucas.
W wyjściowym składzie gospodarzy nie pojawił się jednak Javi Varas, który w trakcie rozgrzewki miał uszkodzić palec. W jego miejsce został desygnowany do gry Sergio Alvarez i już w drugiej minucie został poddany poważnemu egzaminowi – Roberto Lago bezmyślnie podał w stronę bramkarza, w sytuacji gdy bliżej do piłki miał Jesus Navas. Wydawało się, że szybki jak wiatr skrzydłowy gości przejmie piłkę i wpakuje piłkę do siatki, ale bramkarz gospodarzy odważnym wślizgiem na czterdziestym metrze uratował swój zespół. Chwilę później „Celestes” byli blisko objęcia prowadzenia, po rzucie rożnym ostro bitą piłkę wbić do siatki próbowali Park i Tunez, ale Palop, mimo iż solidnie sponiewierany, zdołał ją złapać i utrzymać.

W 17. minucie kolejną świetną okazję mieli gospodarze – Iago Aspas znakomicie uwolnił się spod krycia, pomknął na bramkę rywala i płasko uderzył po długim słupku, ale Palop fantastycznie sparował piłkę na rzut rożny. Chwilę później goście w końcu odpowiedzieli – po akcji prawym skrzydłem strzelał Baba, dobijać próbował jeszcze Negredo, ale ostatecznie niebezpieczeństwo zażegnał golkiper Celty. Piłka przez niego wybita trafiła do Aspasa, który wzorowo uruchomił Parka – Koreańczyk łatwo zwiódł Navarro, ale strzelił zaskakująco słabo. Po okresie przewagi gospodarzy goście z Andaluzji przez kilka dłuższych chwil posiadali piłkę i stosując atak pozycyjny, próbowali znaleźć lukę w defensywie rywala, jednak nie udało im się to.
W 33. minucie bliski otworzenia wyniku, po dynamicznej szarży Baby z prawej strony pola karnego, był Negredo, ale Tunez ofiarną interwencją zablokował jego strzał. W kolejnych minutach tempo meczu nieco osłabło, Celta nie atakowała już z takim przekonaniem jak w początkowych fragmentach gry, Sevilla wręcz przeciwnie (aktywny Navas), ale robiła to nieporadnie. Obydwie drużyny wydawały się oczekiwać na gwizdek kończący pierwszą odsłonę i po groźnym, ale zniweczonym przez Parka kontrataku „Celestes” sędzia Gil Manzano zaprosił zawodników do szatni.
Druga połowa, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od ataków gospodarzy. Podopieczni Paco Herrery szybko operowali piłką i szybko też za nią biegali, ale pod bramkę przeciwnika przedostali się goście, a konkretnie Jesus Navas, lecz nie zdołał on oddać skutecznego strzału na bramkę Alvareza. W późniejszym fragmencie spotkania żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć przewagi, kibice zgromadzeni na Baladois oglądali sporo ostrej walki i odbiorów w środku pola, ale żadnej klarownej sytuacji. W końcu w 59. minucie błąd popełnił Hedwiges Maduro, uderzając piłkę ręką w polu karnym. Minutę później „jedenastkę” na gola zamienił dobrze dysponowany Iago Aspas. 1:0 dla Celty!












