Real Madryt został pokonany! Podopieczni Jose Mourinho przegrali z Getafe 1:2 w meczu drugiej kolejki Primera Division. Do przerwy Real Madryt prowadził 1:0 po trafieniu Gonzalo Higuaina, ale w drugiej połowie gole Juana Valery i Abdelaziza Barrady dały gospodarzom zwycięstwo.
Real Madryt wyszedł na mecz nieco podłamany, tuż przed spotkaniem podopieczni Jose Mourinho dowiedzieli się bowiem, że Barcelona, mimo że długo przegrywała 0:1, ostatecznie wygrała 2:1. Piłkarze z Madrytu chyba za dużo naoglądali się swoich rywali, ponieważ na początku spotkania dominowały krótkie i bardzo częste podania. Mimo optycznej przewagi podopieczni Jose Mourinho nie potrafili strzelić gola przez prawie pół godziny.
Nie próbował nawet Gonzalo Higuain, który w dobrej sytuacji w 6. minucie zamiast oddać strzał, wolał przewrócić się w polu karnym, szukając karnego. Spotkał go jedynie karcący wzrok sędziego, który nakazał mu powstanie z murawy. W innej dogodnej sytuacji Realowi przeszkodziła dobra dyspozycja defensywy Getafe, kiedy to Mesut Özil bardzo dobrym podaniem mógł obsłużyć Cristiano Ronaldo, ale świetnie w tej sytuacji zachował się Miku.
Niesamowitą okazję zmarnował Mesut Özil w 17. minucie widowiska na Coliseum Alfonso Perez. Niemiec świetnie sklepał z Cristiano Ronaldo, który wystawił mu piłkę przed pustą bramką. Özil nie wykorzystał jednak tej sytuacji, gdyż piłka po jego strzale trafiła tylko w poprzeczkę. Po chwili Cristiano Ronaldo oddał groźny strzał z rzutu wolnego, ale piłkę wypiąstkował Miguel Angel Moya. Minutę później Portugalczyk znalazł się w świetnej sytuacji i prawdopodobnie strzeliłby gola, gdyby arbiter boczny nie podniósł chorągiewki w trakcie podania do CR7.
Real Madryt niewątpliwie przeważał i w każdym calu był lepszy od Getafe. To poskutkowało pierwszą w tym meczu bramką. Jej strzelcem został Gonzalo Higuain, który otrzymał świetne podanie od Angela Di Marii, minął dwóch obrońców i bramkarza i posłał piłkę do siatki. Higuain zachował się w tej sytuacji jak rasowy napastnik i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, rekompensując złe zachowanie z 6. minuty.
Gospodarze próbowali odpowiadać ze stałych fragmentów gry i pomimo niepewnych interwencji Casillasa na tablicy wyników wciąż było 1:0 dla gości. Ci mogli podwyższyć prowadzenie kilka minut przed końcem pierwszej połowy, kiedy Mesut Özil świetnie zagrał na wolne pole do Gonzalo Higuaina, ale ten pomylił się o kilka centymetrów.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości 1:0. Widowisko nie porywało, ale „Królewscy” wykonywali swoją robotę i realizowali swój plan. Ich jedynym celem było wywiezienie z Getafe trzech punktów i pierwsze w tym sezonie ligowe zwycięstwo.
Druga połowa zaczęła się nieciekawie dla graczy z Madrytu, Xabi Alonso kilka minut borykał się bowiem z urazem, a gdy już powrócił, piłka wpadła do bramki Ikera Casillasa. Sprawcą zamieszania był Juan Varela. Hiszpan wykorzystał dobre rozegranie stałego fragmentu gry przez Barradę i strzałem głową pokonał Ikera Casillasa.
Gra Realu Madryt nie zachwycała, a coraz lepiej prezentowała się drużyna Getafe. W 57. minucie gospodarze mogli nawet objąć prowadzenie, ale minimalnie z piłką minął się Miku. Kilka minut później dobrą sytuację mieli „Królewscy”, gdy Di Maria świetnie zagrał do Benzemy, lecz strzał Francuza został zablokowany przez jednego z obrońców.










