W spotkaniu zamykającym zmagania trzeciej kolejki Ligi BBVA Valencia niespodziewanie tylko zremisowała z drużyną Sportingu Gijon 2:2 (1:1).
Kibice „Nietoperzy” przeżyli szok już na samym początku spotkania, gdyż będąca ostatnio w wysokiej formie Valencia przegrywała już po siedmiu minutach gry. Sporting na prowadzenie wyprowadził Barral. Do wyrównania doprowadził w 24. minucie niezawodny David Villa, który zdobył swoją trzecią bramkę w tym sezonie. Niespodziewanie dwie minuty później po obejrzeniu drugiej żółtej kartki, a w konsekwencji czerwonej, z boiska wyleciał zawodnik Gijon, Michel. Grająca w przewadze Valencia swoją dominację udowodniła dopiero kwadrans po przerwie, a strzelcem bramki dającej prowadzenie był nie kto inny, jak David Villa. Gdy wydawało się już, że kwestia trzech punktów została rozstrzygnięta, do głosu doszli podopieczni Manolo Preciado. W 86. minucie Gregory strzelił drugą bramkę dla swojej drużyny i zapewnił sobie i swoim kolegom jeden, jakże cenny punkt.
Po tym spotkaniu Valencia zajmuje piąte miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem sześciu punktów. Dwa oczka mniej mają piłkarze Sportingu Gijon i okupują siódma lokatę. Najlepszy strzelec „Nietoperzy”, David Villa zrównał się liczbą trafień z zawodnikiem Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. Obaj zdobyli po cztery bramki.










