Piłkarze Saragossy sprawili sporą niespodziankę, pokonując 2:0 gości z Walencji. Oznacza to, że zespół Dariusza Dudki żegna się już z Pucharem Króla.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego Estrady Fernandeza w lepszej sytuacji byli gospodarze, którzy skromnie wygrali pierwsze spotkanie w Walencji. Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie miejscowi, ale Navas nie miał problemów z obroną strzału. Gospodarze atakowali coraz groźniej i w 18. minucie mieli dwie szanse na wyjście na prowadzenie, lecz Aranda nie wykorzystał dobrego podania od Montanesa.
Cztery minuty później gospodarze byli już jednak skuteczniejsi i otworzyli wynik spotkania za sprawą Zuculiniego. Kolejne minuty nie przyniosły zmiany, gospodarze cały czas atakowali, ale brakowało im wykończenia akcji. Dlatego do przerwy wynik pozostał niezmieniony.
W drugiej połowie piłkarze Levante ruszyli do ataków, czego efektem była dobra okazja, którą stworzył sobie Michel. Ich sytuacja skomplikowała się jednak 59. minucie, kiedy plac gry musiał opuścić Hector Rodas. To tylko podbudowało miejscowych, którzy już po chwili za sprawą Montanesa podwyższyli prowadzenie. Cztery minuty później na placu gry zameldował się Dariusz Dudka, ale nie zdołał wspomóc kolegów w odrobieniu strat. Gospodarze grali już później spokojnie, wprawdzie stworzyli sobie jeszcze okazje, ale ani Aranda, ani Postiga nie zdołali zamienić ich na gole.
Gospodarze odnieśli zasłużonej zwycięstwo, czym sprawili sporą niespodziankę, bo na pewno nie byli faworytami tego dwumeczu.










