Największy bank w strefie euro z główną siedzibą w Hiszpanii jest gotów pomóc Realowi Madryt w pozyskaniu Cristiano Ronaldo. „Królewcy” przez długi czas starają się pozyskać pomocnika Manchesteru United, lecz działania podczas letniego okna transferowego mają być zdecydowane.
Wydaje się to nieprawdopodobne, ale każdy kibic piłki nożnej zdaje sobie sprawę z ogromnych pieniędzy, jakie trzeba wydać, aby przekonać włodarzy „Czerwonych Diabłów”, by pozwolili odejść Portugalczykowi z drużyny. „Królewscy” postanowili zasięgnąć pomocy od największego banku w strefie euro, który dotychczasowo sponsoruje ekipę McLaren-Mercedes w F1, a także rozgrywki Copa Libertadores w celu uzyskaniu pożyczki. Niebagatelnej pożyczki, gdyż mówimy tu o kwocie… 70 milionów euro.
Może się okazać, że kwota pozyskana z banku nie będzie wystarczająca, aby ściągnąć do Madrytu najlepszego według FIFA zawodnika 2008 r. Jest to jednak maksymalna ilość pieniędzy, którą „Królewscy” mogą pożyczyć, gdyż suma nie może przekroczyć 20% budżetu klubowego. Włodarze Realu Madryt są przekonani, że mają wystarczająco pieniędzy, aby pozyskać Portugalczyka. Nieoficjalnie mówi się, że działacze „Królewskich” są w stanie wydać około 100 milionów euro, co stanowiłoby nowy rekord transferowy. Wszystko będzie zależało od włodarzy Manchesteru United oraz oczywiście od samego piłkarza, który poprosił Sir Alexa Fergusona, aby pozwolił mu zastanowić się nad opuszczeniem klubu podczas letniej przerwy transferowej.










