Kolejne okienko za nami. Lato to dla klubów piłkarskich okres największych zakupów, kiedy niemal każdego dnia podejmowane są decyzje dotyczące roszad w składzie. Niestety rynek transferowy to takie specyficzne środowisko, w którym trudno o zdrowy rozsądek, a wiele decyzji menadżerów stoi w sprzeczności z logicznym podejściem.
Gwiazdy ostatnich mistrzostw świata i Europy są przeceniane
Mundial i mistrzostwa Europy to dla wielu piłkarzy jedna z niewielu okazji do zaprezentowania się przed szeroką publicznością. Znane są już przypadki zawodników grających w przeciętnych i niezauważanych klubach, którzy po mistrzostwach przechodzili do światowej czołówki i występowali na zupełnie innym poziomie.
14 stycznia 2014 roku Guillermo Ochoa grał w AC Ajaccio i był wyceniany przez Transfermarkt na 5 milionów euro. Jednak jego doskonały występ na mundialu w Brazylii sprawił, że Ochoa zamienił francuskiego drugoligowca na Malaga CF. Jego wartość rynkowa momentalnie wzrosła do 8 milionów euro.
James Rodriguez po występach w Brazylii został dostrzeżony przez Real Madryt. W styczniu 2014 roku za Kolumbijczyka trzeba było zapłacić 35 milionów euro. Jednak wystarczył doskonały występ podczas mundialu, żeby „Królewscy” gotowi byli zapłacić 60 milionów. Po trzech latach od zakończenia ostatnich mistrzostw wartość rynkowa Jamesa Rodrigueza znowu spada. Aktualnie kształtuje się na poziomie 50 milionów euro. Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości wróci do poziomu sprzed mundialu 2014.
Warto wspomnieć o jeszcze jednym piłkarzu. Chodzi o Keylora Navasa. Jego wartość również uległa zmianie po dobrym mundialu – „Królewscy” kupili zawodnika za 10 milionów euro, kiedy zimą Kostarykanin był warty raptem 4 miliony. Niemniej przypadek Navasa jest o tyle inny, że aktualnie trzeba by za niego zapłacić jeszcze więcej niż po mundialu.
Swoją grą dla Realu Madryt zapracował na duży wzrost wartości, która aktualnie spada, ale w nieznaczny sposób. Sporo gwiazd mundialów gaśnie zaraz po tym, jak ludzie opuszczą stadion przewidziany na rozegranie finału, dlatego wielu trenerów uważa, że nie należy podpisywać kontraktów zaraz po mistrzostwach, ale wciąż istnieją tacy, którzy będą kupowali perełki turniejów, licząc na eksplozję talentu.
Jeśli piłkarz się nie zaaklimatyzuje, transfer nie wypali
Wszyscy doskonale znamy przypadki piłkarzy, którym z jakichś względów nie udało się zrobić kariery w nowym klubie. Oczywiście w wielu sytuacjach najistotniejszą kwestią jest zgranie z nowym zespołem, ale u podstaw dobrej współpracy często leży ogarnięcie spraw poza boiskiem.
Mimo świadomości włodarzy większości klubów, że dobra relokacja jest istotna dla każdego zawodnika – nawet jeśli zmienia zespół w obrębie tego samego kraju – wciąż wiele drużyn nie posiada pomocnika do spraw relokacji.
Przypadek Sergio Aguero pokazuje, że dobrze przeprowadzona relokacja jest kluczem do prawidłowego rozwoju zawodnika. Kluby sprowadzają piłkarzy po to, żeby już od pierwszego dnia prezentowali dobrą formę na boisku i pomagali drużynie w walce o trofea.











