Ryan Fraser tanim środkiem sukcesu


Gdzie wyląduje w przyszłym sezonie Ryan Fraser? Ocena plotek i przydatności dla klubów z Top 6

11 lipca 2019 Ryan Fraser tanim środkiem sukcesu

Nie jest pewna przyszłość Frasera na Dean Court. Trudno się temu dziwić, gdy wygrywa się głosowanie na najlepszego piłkarza Bournemouth ocenianego osobno przez dziennikarzy oraz kibiców.  Zanim filigranowy piłkarz pojawi się w jednym z lepszych klubów z Premier League, może naprawdę minąć dużo czasu. Czy rzeczywiście 25-letni Szkot będzie wzmocnieniem dla klubów Top 6 Premier League?


Udostępnij na Udostępnij na

W mediach od prawie pięciu miesięcy trwa już dyskusja na temat odejścia Frasera z Bournemouth. Arsenal, Spurs oraz Liverpool  wykazywały chęć sprowadzenia dziewięciokrotnego reprezentanta Szkocji. Głównie ten pierwszy klub był wymieniany w gronie faworytów do kupna piłkarza „Wisienek”. Ryan Fraser w poprzednim sezonie dorównał Hazardowi, a nawet go przegonił w jednej ze statystyk. Czternaście asyst, które zanotował niewysoki gracz „Wisienek” było drugim najlepszym wynikiem w lidze zaraz za byłym piłkarzem Chelsea. Wyprzedził w tym m.in. Eriksena, Mané czy też Sane. Ponadto Fraser wykreował w poprzednim sezonie Premier League najwięcej stuprocentowych sytuacji (28). Jestem bardzo ciekawy, czy i gdzie wyląduje w następnym sezonie były zawodnik Aberdeen.

Cel transferowy TOP 6?

Ciężko stwierdzić czy aby Arsenal jest królem w wyścigu o kupno Frasera. Liverpool oraz Spurs mają większe szanse na zakontraktowanie zawodnika „The Cheries”? Dlatego, że oba zespoły wystąpią w Lidze Mistrzów, a ponadto będą walczyć realnie o mistrzostwo Anglii w nadchodzącym sezonie.  Z drugiej strony gra dla Arsenalu w LE nie byłaby złym wyborem. Fraser mógłby wypłynąć na głębokie wody oraz zyskać większe uznanie w oczach sympatyków angielskich rozgrywek.

Trener Arsenalu najczęściej rotował składem z wszystkich trenerów Premier League. W poprzednim sezonie w Arsenalu dotkliwym punktem był brak dobrych zmienników. Wcale nie jest powiedziane, że akurat 25-letni Szkot grzałby ławę. Fraser asystował więcej niż Ozil, Torreira, Ramsey oraz Xhaka (12). „Kanonierzy” mają skąpego właściciela, który nie przekazuje za dużo pieniędzy. Czterdzieści mln jakie klub ma w budżecie na transfery w nadchodzącym sezonie, plus kasa ze sprzedaży piłkarzy, których na razie nie sprzedali za krocie, obniża szanse na kupno zawodnika Bournemouth.

Nie wskazywałbym, aby przejście Frasera do Liverpoolu było dobrym rozwiązaniem. Drużyna w składzie z Salahem oraz Mané przechodzi obecnie złoty okres. 25-letni piłkarz odgrywałby raczej postać drugą planową jak Shaqiri, który łącznie rozegrał 81 minut w Premier League od początku lutego. Ewentualne odejście jednej z gwiazd „The Reds” sprawiłoby zwiększenie szans na zakup gracza „Wisienek”.

Chelsea w tym sezonie nie zakontraktuje żadnego zawodnika, ponieważ mają zakaz transferowy, ale czy inny zespół z Londynu jest w stanie wyłożyć na stół od 25 do 30 mln funtów? Jest to mała sumka w porównaniu z tym, ile obecnie wydają menedżerowie na piłkarzy. Przyczyną małej wartości sprzedaży piłkarza Bournemouth jest kontrakt, który wygasa w czerwcu 2020 roku.

Zatem innym klubem ze stolicy Anglii, który podpisze kontrakt z nowym graczem, może być Spurs. W tym okienku „Koguty” szaleją na rynku transferowym. W końcu po 517 dniach dokonali swoich pierwszych zakupów. Ndombele kupiony za 60 mln oraz Jack Clarke za 11 mln są sygnałami dla innych czołowych klubów, że Spurs się zbroi na nowy sezon. Choć ten drugi został wypożyczony do Leeds na jeden rok. Od kilku miesięcy mówi się o możliwym kupnie Sessegnon ze spadkowicza Premier League – Fulham. Ta wiadomość oddala transfer Frasera.

Jeden głos

Ryan Fraser stworzył 93 sytuacje do strzelenia gola w Bournemouth, co daje mu pierwsze miejsce w rywalizacji z jego kolegami z drużyny. Gorsze lokaty w tej klasyfikacji osiągnęli King (38), Wilson (31), Brooks (30) oraz Stanislas (15). Skrzydłowy oddał 36 strzałów na bramkę rywala. Mniej niż napastnicy Bournemouth – Wilson oraz King, którzy łącznie ostrzelali 108 razy obramowanie przeciwnika. Fraser strzelił siedem goli w Premier League w poprzednim sezonie.

25-letni Szkot miał 38% udziału w bramkach dla swojej ekipy, wyprzedzając w tym choćby Sigurdsoona (35%) oraz nawet Aubameyanga (37%). Większość bramek strzelał w 16-stce przeciwnika, rozmontowując ich obronę energicznym dryblingiem, gdyż sześć razy udało mu się tak zrobić. 25 razy piłka po wystrzale Frasera leciała w światło bramki przeciwnika. W poprzednim sezonie Fraser odnotował 75,9% dokładnych podań w rozgrywkach Premier League. Również z wszystkich podań, jakie kierował do kolegów, było w większości do przodu, ponieważ miało ich miejsce około 30%.

Arsenal potrzebuje takiego zawodnika po odejściu Ramseya do Juventusu. Kto jak nie on mógłby rozruszać grę w ofensywie. Fraser słynie z finezyjnych dośrodkowań oraz celnych podań. Zdarzały się mecze, w których Fraser schodził do środka, by wspomóc grę kolegów. Pokazane wcześniej porównanie odnoszące się do asyst jest argumentem przemawiającym za kupnem Szkota.

Real Talk- Fraser

W angielskich mediach często przewijały się wypowiedzi gracza Bournemouth. Jedną z nich jest ta, w której odniósł się w taki sposób do zainteresowania przez Arsenal – Nie zamierzam kłamać, czujesz się dobrze, zwłaszcza gdy jest to ogromny klub. 

Fraser odniósł się również do możliwej sprzedaży oraz o przedłużenie kontraktu z „Wisienkami” – Minęło sześć lub siedem miesięcy, kiedy ostatnio rozmawialiśmy o mojej przyszłości, i nic więcej. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby ktokolwiek zapłacił za mnie 30 mln funtów. Możliwe, że dopiero za rok Fraser dołączy do jakiegoś klubu z Top 6, jeśli nikt wyciągnie przytoczonej sumy.

Póki co nikt oficjalnie nie wyłożył 30 baniek za reprezentanta Szkocji, mimo że w ostatnim czasie widziano go w Londynie. Zastanawia mnie dlaczego Manchester United nie zabiega o usługi 25 latka. Możliwe, że Ole Gunnar Solskjaer nie potrzebuje już skrzydłowych, ponieważ zakupił Daniela Jamesa, a ewentualna zmiana pozycji na ofensywnego pomocnika mogłaby potrwać dużo czasu. Po drugiej stronie Manchesteru nikt raczej nie widziałby Frasera w składzie City. Zbyt duża rywalizacja oraz warunki pracy z Guardiolą mogłyby źle wpłynąć na przyszłość Frasera. Jednym z skrzydłowych, który przyszedł rok wcześniej, był Mahrez, który zaledwie 14 razy pojawił się pierwszym składzie „Obywateli’.

Komentarze
Yas (gość) - 2 miesiące temu

Świetny artykuł oby takich więcej!

Odpowiedz
deniz (gość) - 2 miesiące temu

super artykul Marcin. Tak trzymaj

Odpowiedz
Gall Anonim (gość) - 2 miesiące temu

Kolejny wyśmienity artykuł. Polecam tego autora.

Odpowiedz
Mamusia (gość) - 2 miesiące temu

Marcin! Dość tych wygłupów! Pokój sprząta, burdel masz. Z psem na spacer, co ty myślisz. Ile mamusia za ciebie może to robić. Komentarzy też nie chce mi się już pisać.

Odpowiedz
Marcin Kanafek - 2 miesiące temu

Zrobię co w mojej mocy. ;)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski