Po dwudniowych, pełnych niezapomnianych emocji zmaganiach w ramach Ligi Mistrzów czas na inaugurację kolejnych europejskich rozgrywek klubowych. Miejmy nadzieję, że ciut mniej znane zespoły zapewnią nam taką rozgrywkę jak ich więksi pobratymcy.
W czwartkowe popołudnie i wieczór swoje mecze rozegrają wszyscy uczestnicy Ligi Europy, spotkań będzie więc naprawdę sporo. Dwanaście grup, w każdej po dwa starcia. Bardzo trudno będzie wybrać widowiska do oglądania. Żeby ułatwić wam podjęcie decyzji, przygotowaliśmy szczegółową analizę wszystkich potyczek.
Zapowiedź meczów z godziny 19:00 – grupy od A do F
Tu mamy przede wszystkim zwycięzcę poprzedniej edycji rozgrywek, Atletico Madryt. Hiszpanie swój pierwszy mecz rozegrają w Izraelu. Nie jesteśmy w stanie zagwarantować goli, ale emocji na pewno nie zabraknie. O to postarają się Falcao i spółka. Innym zdecydowanie wartym uwagi widowiskiem z tej godziny jest pojedynek Udinese Calcio z Anży Machaczkała. Rosyjscy bogacze coraz odważniej poczynają sobie w rozgrywkach kontynentalnych, ale mimo wszystko przeciętni kibice rzadko mają okazję podziwiać ich popisy. Teraz nadarza się doskonała okazja, by zobaczyć, czy rzeczywiście ekipa Samuela Eto’o to materiał na przyszłego europejskiego hegemona. Jeśli interesują was tylko spotkania z udziałem Polaków, mamy doskonałą propozycję – PSV z Przemysławem Tytoniem w bramce. Holendrzy grają na wyjeździe z Dnipro. Na pewno będzie diablo ciekawie.
Zapowiedź meczów z godziny 21:10 – grupy od F do K
Właśnie wieczorową porą rozegra swój mecz drugi finalista Ligi Europy sezonu 2011/2012. Targany wewnętrznymi problemami Athletic Bilbao podejmie na San Mames Hapoel Kirjat Szmona. Cel Basków będzie tylko jeden – rozbić rywala. Szalenie ciekawie powinno być w Mediolanie, gdzie miejscowy Inter podejmie Rubin Kazań. Włosi ostatnio radzą sobie całkiem przyzwoicie, ale ta przyzwoitość może nie wystarczyć na nieprzewidywalnych Rosjan, którzy w ciepłym klimacie mogą nagle ujawnić talenty dotąd skrzętnie skrywane. Widowiskiem potencjalnie doskonałym może być starcie Tottenhamu z Lazio. Rzymski klub przyjedzie do Londynu, by wykorzystać chwiejną formę podopiecznych Andre Villasa-Boasa. Jeśli gościom uda się ugrać chociaż punkt, będą mogli odtrąbić sukces.










