Rozgrywki eliminacyjne elitarnej Ligi Mistrzów wkraczają w decydującą fazę. Przed nami ostatnie dwumecze, które spośród 20 kandydatów wyłonią 10 zwycięzców, którzy zagrają w fazie grupowej tych rozgrywek. Jutro pierwsze pięć spotkań.

W wtorkowych spotkaniach pierwsi na boisko wybiegną piłkarze Spartaka i Fenerbahce, czyli aktualnego wicemistrza Rosji i wicemistrza Turcji. Oba zespoły na starcie sezonu prezentują się przeciętnie i niezłe spotkania przeplatają kompromitującymi wpadkami. Rosjanie zainaugurowali sezon Premier Ligi trzema zwycięstwami, w tym jednym bardzo okazałym w meczu wyjazdowym z Dynamo Moskwa, ale w 4. kolejce przydarzyła się im zawstydzająca wpadka z Zenitem, z którym przegrali aż 5:0. Na początku sierpnia nieznacznie przegrali także sparing z Szachtarem Donieck. Z kolei Turcy w przedsezonowych testach spisywali się całkiem nieźle – m.in. remis z piątym zespołem ubiegłego sezonu Premier League – Newcastle United, ale przegrali mecz o Superpuchar z Galatasaray 2:3. Turcy w III rundzie wyeliminowali rumuńskie Vaslui, ale szczególnie bardzo słabe pierwsze spotkanie, które piłkarze Fenerbahce szczęśliwie zremisowali, musiało zaniepokoić szkoleniowca Turków – Aykuta Kocamana. Zespół Spartaka jako wicemistrz Rosji jest rozstawiony w IV rundzie eliminacji. Trener Unai Emery nie będzie mógł skorzystać z defensywnego pomocnika Romulo i sprowadzonego niedawno z Lyonu – Kima Källströma. Aykut Kocaman z kolei na pewno nie skorzysta z bramkarza Volkana Demirela i prawego obrońcy Gökhana Gönüla. Do jego dyspozycji będą natomiast największe gwiazdy – Maoussa Sow, Dirk Kuyt, Milos Krasić czy pozyskany przed kilkoma tygodniami Joseph Yobo.

Kolejnymi zespołami, które zmierzą się w środę, są szwajcarski FC Basel i rumuński Cluj. Oba zespoły rywalizowały już w poprzedniej rundzie kwalifikacyjnej i oba stoczyły zacięte spotkania. Piłkarze z Bazylei najpierw ograli norweskie Molde na wyjeździe 1:0, a grając u siebie zremisowali 1:1, a Cluj dwukrotnie pokonał Slovana Liberec 1:0 u siebie i 2:1 w meczu wyjazdowym. Co ciekawe, oba zespoły w tym roku w rodzimej lidze jeszcze nie przegrały. W zespole prowadzonym przez Heiko Vogela na uraz narzekał ostatnio defensor Bazylei, Philipp Degen, ale wszystko wskazuje, że we wtorek zagra. Występ pomocnika Gillesa Yapi stoi pod znakiem zapytania. Marius Sumudica ma natomiast do dyspozycji całą kadrę. Szkoleniowiec Szwajcarów z kolei studzi atmosferę przed meczem, upatrując w Cluj godnego, ale niełatwego rywala. – Ciężko wskazać faworyta tego spotkania, ale uważam, że mimo utraty swoich największych gwiazd (Granit Xhaka i Xherdan Shaqiri) to Szwajcarzy bez większych problemów awansują dalej. Stanowisko to potwierdza redaktor Łukasz Chojnacki z wortalu iGol.pl –











