Po długiej przerwie – wielu twierdzi, że zbyt długiej – na polskie boiska wreszcie wracają rodzime rozgrywki. Już w najbliższy weekend rozpoczynają się zmagania I ligi, my natomiast startujemy z zapowiedziami. Zapraszamy do lektury.
Flota Świnoujście – Olimpia Grudziądz
Jako pierwsi na boisku w Świnoujściu wybiegną zawodnicy dwóch drużyn, które w minionym sezonie walczyły o bezpieczne utrzymanie, i niewiele wskazuje na to, by cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić. W trakcie przerwy kilku wzmocnień dokonała Olimpia. I tak do zespołu dołączyli m.in. Michał Łabędzki, Robert Szczot, Marcin Smoliński (wszyscy z ŁKS-u), ale też Robert Pisarczuk z Zagłębia Lubin czy Maciej Rogalski z Podbeskidzia. Tymczasem Flota pozyskała kilku piłkarzy, którzy pozostawali bez kontraktów, Grzegorza Kasprzika czy Sebastiana Olszara. W teorii nieznacznym faworytem pozostają gospodarze, ale w pierwszych spotkaniach sezonu trudno wyrokować jakiekolwiek rezultaty. Wszystko zweryfikuje boisko.
Stomil Olsztyn – Dolcan Ząbki

W Olsztynie beniaminek ligi, Stomil, podejmie drużynę z Ząbek, która w ostatnim sezonie rzutem na taśmę uratowała utrzymanie. Teraz cel jest podobny, choć powinno być nieco łatwiej, ponieważ do zespołu dołączyło kilku ciekawych piłkarzy: Piotr Klepczarek, Szymon Matuszek czy Mateusz Piątkowski. Tymczasem w Olsztynie nie ukrywają, że priorytetem dla drużyny jest pozostanie w lidze na kolejny sezon, ale patrząc na skład Stomila, widać, że to będzie naprawdę trudny bój. Czy determinacja i wola walki wystarczą, aby ów cel osiągnąć? Pierwszy test umiejętności już w sobotę.
Arka Gdynia – Warta Poznań
Rok temu Arka wymieniana była w gronie głównych kandydatów do awansu, ale głupio potracone punkty sprawiły, że w Gdyni musieli obejść się smakiem. Tym razem nikt nie wyobraża sobie kolejnego niepowodzenia, ale początek boju o TME z całą pewnością nie będzie łatwy. Rywalem poznańska Warta, która w minionym sezonie także rozczarowała, zajmując zaledwie dziesiąte miejsce. W międzyczasie poznaniacy przeszli prawdziwą rewolucję kadrową, a do drużyny dołączyło ponad dziesięciu zawodników (!), głównie z niższych lig. W Gdyni włodarze klubu poszli podobnym szlakiem i także dokooptowali kilkunastu piłkarzy, w tym m.in. Juliena Tadrowskiego z juniorskiego zespołu Lille. Straty są jednak o wiele większe, ponieważ Arkę opuścili już Kuklis, Flis, Jarun czy Bochenek. To spotkanie pozostaje wielką niewiadomą, a żaden rezultat nie będzie niespodzianką.











