16 lipca minął rok od dołączenia Malinowskiego do Atalanty. Początki Ukraińca w Serie A nie należały do najłatwiejszych, a na bezpośredni udział przy bramce Rusłan Malinowski czekał aż do dziesiątego oficjalnego meczu. Na gola w Serie A jeszcze dłużej, bo aż do 7 grudnia.
16 goli i 16 asyst – takim bilansem Rusłan Malinowski przekonał do siebie skautów Atalanty Bergamo. 32 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej robią wrażanie jak na zawodnika występującego niżej od najbardziej wysuniętej formacji swojego zespołu. Ten dorobek był dla Atalanty wart blisko 14 mln euro. Zresztą nie tylko bergamczycy dostrzegli potencjał w Ukraińcu, bo we Włoszech 27-latkiem mocno interesowała się także AS Roma.
Rusłan Malinowski – trudne wejście do włoskiej piłki
Początki Malinowskiego we Włoszech nie były zbyt udane. Atalanta dość szybko straciła kontakt z czołówką ligi, a sam Malinowski nie potrafił bezpośrednio uczestniczyć przy bramkach dla swojego zespołu. Przełamania nastąpiło na początku grudnia w meczu z Hellasem Werona. Wówczas środkowy ofensywny pomocnik zdobył swoją pierwszą bramkę w Serie A. Wcześniej udało mu się wpisać na listę strzelców w przegranym 1:5 spotkaniu Ligi Mistrzów z Manchesterem City.
https://www.instagram.com/p/B9SUh8zomU_/
Od tego czasu zarówno „Orobici”, jak i sam Malinowski wyglądają lepiej. Biorąc pod uwagę okres właśnie po 15. kolejce, Atalanta jest najlepszą drużyną ligi, a jej średnia bramek w tym okresie to blisko trzy gole na mecz.
Do bramki zdobytej z Hellasem Ukrainiec dołożył sześć kolejnych goli, a także pięć asyst. Jest to bardzo dobry wyniki jak na zawodnika, który nie jest typowym napastnikiem i nie wychodzi na murawę regularnie od pierwszej minuty. Ten bilans nie powala jednak nikogo na kolana w samym Bergamo.
Imponująca Atalanta „kłopotem” Ukraińca
Atalanta Bergamo na trzy kolejki przed końcem włoskiej Serie A może pochwalić się drugą najlepszą ofensywą w Europie. Podopieczni Giana Piero Gasperiniego pod względem zdobytych bramek ustępują tylko Bayernowi Monachium, który w zakończonych już rozgrywkach Bundesligi zdobył 100 bramek. Do wyrównania wyniku monachijczyków Atalancie brakuje jeszcze czterech trafień. Tak znakomita ofensywa bergamczyków sprawia, że niełatwo zadomowić się w pierwszej jedenastce któremukolwiek z zawodników rezerwowych, a nietrudno wskazać postaci, które na takie miejsce by zasługiwały.












