Ostatnimi czasy na piłkarskiej mapie Europy pojawił się nowy zespół. A mówiąc precyzyjniej, przypomniał o swoim istnieniu po blisko 50 latach. Royale Union Saint-Gilloise, bo o tej drużynie mowa, to belgijski klub, który aktualnie robi furorę w Lidze Europy, a sezon wcześniej do ostatnich kolejek walczył o mistrzostwo kraju. Jak to jest, że zespół, o którego istnieniu jeszcze półtora roku temu mało kto wiedział, potrafi wykręcać takie wyniki? Właściwie to kim oni są i jakie są przyczyny ich sukcesu?
O Royale Union Saint-Gilloise zaczęło się robić głośno, gdy rok temu jako beniaminek znakomicie rozpoczęli sezon w Jupiler Pro League. Nie mówimy tutaj o środku czy górnej połowie tabeli. „Les Unionistes” rok 2021 kończyli na fotelu lidera, z 7-punktową przewagą nad 2. zespołem. W ostatecznym rozrachunku mistrzostwa zdobyć się nie udało, a szkoda. Byłaby to piękna historia, gdyby klub, który powrócił do elity po 48 latach przerwy, już w pierwszym sezonie postawił stempel w postaci tytułu.
W aktualnych rozgrywkach Belgowie także nie zwalniają tempa. Komplet zwycięstw w Lidze Europy i 22 punkty po 11 kolejkach w Jupiler Pro League udowadniają, że poprzedni sezon nie był jedynie wypadkiem przy pracy, a początkiem drogi zapowiadającej powrót na szczyt. Właśnie tak, powrót na szczyt. Royale Union to nie pierwszy lepszy klub, któremu nagle zaczęło coś wychodzić. „Les Unionistes” mają za sobą lata pięknej historii.
Royale Union to klub z bogatą tradycją
Wielu kibicom, którzy z tym klubem pierwszą styczność mieli jakiś czas temu, może wydawać się, że Royale Union Saint-Gilloise przeżywa w tej chwili swój złoty okres. To nie do końca prawda. W ostatnich latach zespół grający w żółto-niebieskich barwach nie znaczył wiele zarówno na mapie europejskiej, jak belgijskiej, ale przed II wojną światową był prawdziwym hegemonem, najlepszym klubem w kraju.
– We wczesnych latach po założeniu klubu piłkarze Unionu byli uważani za bandę ulicznych chłopców o złym pochodzeniu. Ze względu na brak funduszy nie mieli swojego stałego boiska i mecze rozgrywali w różnych miejscach w Brukseli. Jednak to ich nie powstrzymało i już w 1904 roku wspięli się na szczyt belgijskiego futbolu. Zdobyli swoje pierwsze mistrzostwo kraju. Nie był to jednorazowy wyskok, bo Union zdobył sześć kolejnych tytułów zaledwie w dziesięć lat – komentuje Mateusz Moński piszący dla Retro Futbol.











