Nowy lukratywny kontrakt za prawa telewizyjne pozwala szaleć na rynku transferowym także klubom z dolnych rejonów tabeli Premier League. Dzięki niemu West Bromwich Albion sprowadziło do siebie Salomona Rondona. Zawodnik podpisał 4-letni kontrakt, a Zenit Sankt Petersburg zainkasował za sprzedaż Wenezuelczyka 17 milionów euro.
West Brom podczas tegorocznego okienka dwukrotnie przebiło swój rekord transferowy. Zakontraktowano Jamesa McCleana, Ricky’ego Lamberta czy Serge Gnarby’ego. Kupno Jamesa Chestera za 11 milionów euro przebiło dotychczasowy rekord transferowy o milion, natomiast sprowadzenie Rondona rozbiło bank. 17 milionów euro wydane na jednego zawodnika zdecydowanie odbiega od średniej kwoty wydawanej prze klub z Birmingham na wzmocnienia swojej kadry.
Rondon to wychowanek Araguny Maracay. W 2010 roku trafił do Europy i zaczął reprezentować barwy Malagi. W pierwszym sezonie na hiszpańskich boiskach zawodnik strzelił ponad 13 bramek i tym samym stał się najskuteczniejszym Wenezuelczykiem w historii La Liga. Sezon 2011/2012 Rondon rozpoczął jako zmiennik doświadczonego Ruuda van Nistelroya, jednak to nie okazało się dla niego wielką przeszkodą. Po kilku tygodniach to „Latający Holender” musiał obserwować poczynania młodszego kolegi z ławki rezerwowych. Przygodę z Malagą Randon zakończył z 25 trafieniami na koncie i w sierpniu 2012 roku, w związku z problemami finansowymi „Los Boquerones”, przeniósł się do Rubinu Kazań.
Rosjanie zapłacili za niego 10 milionów euro, dzięki czemu rosły napastnik stał się najdroższym wenezuelskim piłkarzem w historii. W Rubinie udało mu się podtrzymać dobrą formę, jaką prezentował w Premera Division, co zaowocowało transferem do zespołu ze ścisłej ligowej czołówki. Rondon został piłkarzem Zenitu Sankt Petersburg. W poprzednim sezonie więcej bramek od niego w lidze strzelił tylko Hulk, czyli jego partner z linii ataku. Reprezentant Wenezueli zdobył także gola podczas potyczki z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów.
Sprowadzenie Rondona do ekipy „The Baggies” to przemyślany ruch. Tony Pulis przyznał, że kontaktował się z Manuelem Pellegrinim i Andre Villasem-Boasem, byłymi trenerami 25-latka, którzy wypowiadali się o nim w samych superlatywach.
– Salomon ma dopiero 25 lat, a jeszcze nie pokazał pełni swojego potencjału. Imponował skutecznością w silnych ligach, jak rosyjska i hiszpańska, dlatego wierzę, że poradzi sobie także i tutaj – nie krył zadowolenia Pulis.











