Cristiano Ronaldo zaprzeczył spekulacjom prasy, jakoby jego złe samopoczucie oraz brak entuzjazmu po bramkach strzelonych Granadzie były spowodowane niesatysfakcjonującymi warunkami finansowymi zaproponowanymi mu przez klub. Ronaldo rozpoczął niedawno negocjacje w sprawie nowego kontraktu.
W meczu trzeciej kolejki Primera Division przeciwko Granadzie Ronaldo zdobył dwie bramki i znacznie się przyczynił do pierwszego ligowego zwycięstwa Realu w tym sezonie. Kapitan reprezentacji Portugalii nie okazał jednak zbytniej radości po swoim 149. i 150. trafieniu dla ekipy. Wkrótce przyznał publicznie, że nie czuje się zbyt dobrze i ludzie związani z klubem wiedzą, o co chodzi.
Gazety na całym świecie od razu rozpoczęły spekulacje na temat nagłego smutku gwiazdora Realu Madryt. Pojawiła się teza, że jego powodem jest niemożność dojścia do porozumienia w kwestii podniesienia zarobków Ronaldo. Piłkarz stanowczo zaprzeczył tym plotkom.
– To, że jestem smutny i to wyraziłem, spowodowało wielką sensację. Jestem oskarżany o to, że chcę więcej pieniędzy, lecz kiedyś okaże się, że nie o to chodziło – poinformował na Twitterze piłkarz, czyniąc sprawę jeszcze bardziej tajemniczą.
– Chciałbym w tym miejscu zapewnić kibiców, że zaistniała sytuacja nie wpłynie na moją motywację, poświęcenie, zaangażowanie i chęć, aby wygrać wszystkie rozgrywki. Za bardzo szanuję siebie oraz Real Madryt, aby do tego dopuścić – dodał Portugalczyk.
Ronaldo w obecnym sezonie wystąpił w pięciu spotkaniach, zdobywając cztery gole (w tym dwa w Primera Division).










