Ronaldo Luiz Nazario de Lima wrócił do Madrytu. Brazylijczyk symbolicznie rozpoczął sobotni mecz pomiędzy Realem Madryt a Sportingiem Gijon. Były zawodnik „Królewskich” w bardzo ciepłych słowach wypowiadał się na temat madryckiego etapu swojej kariery.
Ronaldo stosunkowo niedawno zakończył profesjonalną karierę. Uciążliwe kontuzje i pogróżki kibiców wpłynęły na decyzję o rezygnacji z dalszej gry w barwach Corinthians Sao Paolo. Brazylijczyk przebywający w Madrycie na zaproszenie Realu został owacyjnie przyjęty przez publiczność na Santiago Bernabeu.
Przez pięć lat spędzonych w stolicy Hiszpanii „Il Fenomeno” zdobył 104 bramki we wszystkich rozgrywkach. Mimo że odchodził z nadwagą i w słabej formie, to do dziś jest uwielbiany przez sympatyków Realu. Powrót na stare śmieci wiązał się z wieloma wypowiedziami komentującymi czas spędzony w Madrycie.
– Wróciłem do domu, z którym wiąże mnie mnóstwo wspaniałych wspomnień – powiedział Brazylijczyk o wizycie na Santiago Bernabeu. Zapytany o idealnego partnera z boiska bez wahania wskazał na Zinedine’a Zidane’a. Pojawiły się też komentarze dotyczące Florentino Pereza, który sprowadził Ronaldo do Madrytu.
– Był dla mnie jak ojciec. Zawsze był bardzo blisko, a nasze relacje opierały się na szacunku, przyjaźni i fascynacji. To dzięki niemu trafiłem tutaj i miałem okazję świętować z Realem tytuł mistrzowski. Nigdy nie zapomnę fety na Cibeles w 2003 roku. Wtedy stałem się madridistą na całe życie – wyznał Ronaldo.
Brazylijczyk zawsze słynął z pięknych goli. Poproszony o wskazanie tych najważniejszych dla niego wybrał dwie bramki. Pierwsza zdobyta w meczu przeciwko Athletikowi Bilbao dała Realowi tytuł mistrza Hiszpanii. Druga, w spotkaniu z Boca Juniors, sprawiła, że „Królewscy” wywalczyli Puchar Interkontynentalny.










