Były już piłkarz Manchesteru United zanotował najgorszy sezon, odkąd na stałe występuje w seniorskich drużynach (w latach 2011-2012 w barwach Chelsea częściej grał w rezerwach). Zaledwie 15 bramek w 45 meczach ubiegłej kampanii. To nie jest dobry wynik jak dla zawodnika, który kosztował Manchester United 84,7 miliona euro. Jednak teraz czas otworzyć nowy rozdział w karierze Lukaku.
W czwartek o drugiej w nocy Romelu pojawił się na lotnisku w Mediolanie. Wówczas już było jasne, Belg zostanie napastnikiem Interu. „Nerazzurri” przechodzą niemałą przebudowę. Po pierwsze, nowym szkoleniowcem został Antonio Conte, który wraz z zarządem klubu zaczyna budować swój zespół. Z kolei Lukaku ma wzmocnić ofensywę zespołu. Dzięki temu Inter może optymistycznie patrzeć na walkę o najwyższe cele.
Ostatni sezon w „Czerwonych Diabłach”
Belg, tak jak cały zespół z Manchesteru, nie może zapisać kampanii 2018/2019 do udanych. Po 17. kolejce Premier League drużyna zajmowała 6. miejsce w tabeli ze stratą aż 11 punktów do Chelsea. Wtedy zarząd zdecydował się na zwolnienie Jose Mourinho. Posadę trenera objął Ole Gunnar Sojskjaer, który zanotował wręcz rewelacyjny strat. Wyeliminował PSG w 1/8 finału Ligi Mistrzów i wygrał sześć ligowych spotkań z rzędu. Dzięki temu zespół z Old Trafford zachowywał szansę na awans do czołowej czwórki. Jednak dobra passa nie mogła trwać wiecznie, od 30. kolejki Manchester United wygrał tylko dwa mecze i przegrał pięć spotkań. Ostatecznie klub wrócił do punktu wyjścia, zajął 6. lokatę w lidze. W następnym sezonie będzie grał „zaledwie” w Lidze Europy.
Biorąc pod uwagę ligowe statystyki samego Lukaku, Belg też nie wypada najlepiej. W całym sezonie oddał 47 strzałów na bramkę, co plasuje go na 30. miejscu w klasyfikacji piłkarzy, którzy grają w ofensywie (napastnicy i skrzydłowi). Wykonał 38 dryblingów, połowa zakończyła się sukcesem. Jednak Romelu głównie opiera się na siłowej grze niż na aspektach technicznych.
Do Interu po odzyskanie formy
Romelu od dłuższego czasu był łączony z włoskimi klubami. Transfer do Juventusu nie doszedł do skutku. Do Anglii miał trafić Paulo Dybala, ale Argentyńczyk nie dogadał się z władzami Manchesteru. Dzięki temu przejście Belga do Interu stało się bardzo realne. Pod osłoną nocy piłkarz wylądował we Włoszech. Mimo późnej pory na Lukaku czekało około 200 kibiców „Nerazzurrich”, którzy owacyjnie przywitali nowego zawodnika.












