Rewanż odhaczony. Lech Poznań w Lidze Europy


Rewanż z FC Thun miał być formalnością. Lech Poznań był jednak bardzo zagubiony, dał dużo przestrzeni rywalom, jednak co najważniejsze – zagra w Lidze Europy

27 sierpnia 2026 Rewanż odhaczony. Lech Poznań w Lidze Europy
Weronika Pospiech

Najpierw Jagiellonia Białystok, teraz Lech Poznań. Poznaniacy remisują z FC Thun w Zurychu 2:2 i meldują się w fazie ligowej Ligi Europy. Choć momentami brakowało koncentracji, bywało chaotycznie, ogromna zaliczka z pierwszego meczu skazała Szwajcarów na miejsce w Lidze Konferencji UEFA.


Udostępnij na Udostępnij na

Rotacje w wyjściowym składzie, ale z poszanowaniem przeciwnika

Niels Frederiksen nie wystawił na mecz z FC Thun najmocniejszego składu. Swoje szanse dostali Robert Gumny, Mateusz Skrzypczak, Gustav Berggren, Daniel Hakans czy Yannick Agnero. Na ławce rezerwowej zasiedli Terry Yegbe, Pablo Rodriguez czy Patrik Walemark. Poza składem przez uraz znalazł się Mikael Ishak.

Lech Poznań stwarzał sytuacje, ale był chaotyczny

FC Thun rzuciło się na Lecha Poznań wysokim pressingiem. W pierwszych minutach rewanżowego spotkania wyglądali bardzo podobnie jak na wejściu w spotkaniu, które odbyło się przed tygodniem na Enea Stadionie w Poznaniu. Lechici całkiem szybko otworzyli wynik za sprawą Roberta Gumnego, który wykorzystał znakomite zagranie Luisa Palmy. Po raz kolejny, wykorzystano naprawdę spore problemy FC Thun z ustawieniem się w defensywie. Ofensywa Lecha Poznań grała bardzo eksperymentalnie. Boczni obrońcy ustawiali się wyżej niż zazwyczaj i często znajdowali się w polu karnym. To rodziło kłopoty z fazami przejściowymi do obrony. Ofensywni gracze FC Thun ze sporą łatwością konstruowali kontrataki. W 22 minucie gola strzelił Simon Lengen po kontrze wyprowadzonej przez Furkana Dursuna. 21-latek sprytnie uciekł Mateuszowi Skrzypczakowi.

Patrik Walemark rozstrzelał się na dobre

Chwilę później do asysty dołożył bramkę, która pozwoliła gospodarzom wyjść na prowadzenie. Na przerwę FC Thun wyszło prowadząc 2:1. Wyglądało na bardziej poukładany zespół niż Lech Poznań. Z każdą chwilą jednak coraz bardziej brakowało im pomysły na ofensywne ataki, coraz mniej dochodzili do kontr, gra Lecha nie była wybitna, ale nieco się uspokoiła. Gola na wyrównanie strzelił Patrik Walemark, który dość niespodziewanie wszedł na murawę w 26 minucie za Daniela Hakansa. Szwedowi asystował… Mateusz Lis. Przeskuteczny skrzydłowy Lecha Poznań po raz kolejny pokazał strzelecki kunszt. Miał sporo wolnego miejsca, ale uderzał z wcale nie tak dogodnej pozycji.

Lech Poznań wyglądał na mocno znudzony tym, co dzieje się na boisku. Ewidentnie nie chciał rozgrywać tego rewanżu, ale musiał. Z punktu widzenia kibica również próżno było szukać popisów, efektownych zwodów, wygranych pojedynków, piłkarskiego geniuszu, czegokolwiek, co Lech pokazał w pierwszym spotkaniu. Niemniej, w drugiej połowie panował już nad meczem. FC Thun rzadziej dochodziło do piłki. Więcej życia dało wejście Filipa Jagiełły, który polował na asystę, ale brakowało wykończenia akcji.

Odbębnione? Odbębnione. Lech Poznań w Lidze Europy

W tym meczu chodziło o to, by dowieźć wynik, potraktować rywala poważnie, ale uniknąć bezsensownego przemęczania się. Raczej udało się to zrealizować. Jest parę znaków zapytania, Gustav Berggren pokazał się dużo słabiej niż można był od niego oczekiwać, ale być może, nie zdążył jeszcze odpowiednio wejść w rytm. W środku pola było sporo strat, tercet Kozubal-Berggren-Palma nie radził sobie najlepiej w konstruowaniu akcji. Brakowało też konkretów i decyzyjności pod bramką rywala. Niemrawy był chociażby Yannick Agnero.

Zwycięstwo 7:0 w pierwszym meczu praktycznie zagwarantowało Lechowi dalszą przygodę z Ligą Europy, a FC Thun skazało na Ligę Konferencji. Mimo wszystko, trzeba powiedzieć o przyjemnym zwieńczeniu eliminacji do europejskich pucharów. Piłkarze „Kolejorza” częściowo zrehabilitowali się za katastrofę z Aarhus. Marzenia o Lidze Mistrzów trzeba przełożyć na jeszcze następny rok. Liga Europy jednak wciąż stwarza przestrzeń do rywalizacji z naprawdę atrakcyjnymi zespołami i jest krokiem naprzód dla Lecha Poznań względem poprzednich sezonów. Eliminacje odhaczone, a przed nami dopiero początek tej prawdziwej europejskiej przygody.

Losowanie już w piątek

O godzinie 13:00 poznamy rywali Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok w Lidze Europy. Wówczas odbędzie się losowanie fazy ligowej. Niestety, na etapie eliminacji z europejskimi pucharami pożegnali się GKS Katowice, Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze