Reprezentacja Ukrainy mimo wojny pokona Szkotów w walce o mundial?


Reprezentacja Ukrainy i Szkocji – kto zagra z Walią w finale?

1 czerwca 2022 Reprezentacja Ukrainy mimo wojny pokona Szkotów w walce o mundial?
goldtalant.com.ua

Przez zaistniałą sytuację na świecie półfinałowy mecz barażu o mistrzostwa świata został przełożony i zostanie rozegrany już dzisiaj. Jak obie reprezentacje wykorzystały ten czas? Jak wyglądają reprezentacje Ukrainy i Szkocji?


Udostępnij na Udostępnij na

Reprezentacja Ukrainy zrobi z pewnością wszystko, aby awansować na mistrzostwa świata w Katarze. Ojczyzna piłkarzy bardzo cierpi poprzez wojnę, co z pewnością wpływa na piłkarzy. Z jednej strony myślami są przy swoim kraju, ale z drugiej cała ta sytuacja z pewnością napędza ich. Jest to okazja, by sprawić uśmiech ich fanom, którzy znaleźli się w trudnym położeniu. Przez ostatni czas reprezentacja rozegrała kilka spotkań towarzyskich, aby przyszykować zespół do batalii o mundial.

Szkoci rzecz jasna nie zamierzają odpuścić awansu na pierwsze mistrzostwa świata od 24 lat. Kraj ten czeka bardzo długo, by ponownie zakwalifikować się na najbardziej prestiżowy turniej, z którego jeszcze ani razu nie wyszedł z grupy.

Reprezentacja Ukrainy w formie?

„Żółto-błękitni” w eliminacjach mierzyli się z Francja, Finlandią, Bośnią i Hercegowiną oraz Kazachstanem. Zaraz po losowaniu eksperci przewidywali, iż reprezentacja Ukrainy zajmie 2. miejsce. Tak też się stało, a drużyna nie przegrała ani jednego spotkania w eliminacjach. Wynik ten robi wrażenie, ale nie obyło się bez problemów. Podopieczni Ołeksandra Petrakowa nie byli pewni awansu do ostatniej kolejki, albowiem wygrali jedynie dwa spotkania, a zremisowali aż sześciokrotnie. Trzecią Finlandię wyprzedzili o jeden punkt, a do „Trójkolorowych” stracili ich sześć.

Reprezentacja Ukrainy pod wodzą nowego selekcjonera w meczach o stawkę zdobywała bramkę w każdym spotkaniu, a czyste konto zanotowała raz. Nowy trener stara się grać stosunkowo ofensywną piłkę. W każdym meczu o stawkę jego podopieczni oddawali podobną liczbę strzałów na bramkę co przeciwnik. Ofensywa wygląda na poukładaną, jednak formacja obronna często popełnia błędy. Przekłada się to na wspomnianą statystykę czystych kont. W grupach z pięcioma reprezentacjami jest to drugi najgorszy wynik. Więcej bramek straciła tylko reprezentacja Walii, z którą zagra zwycięzca dzisiejszego starcia.

„Żółto-błękitni” od czasu zawieszenia rozgrywek na Ukrainie rozegrali trzy spotkania towarzyskie. Mierzyli się z Borussią Moenchengladbach, Empoli oraz Rijeką, pierwsze dwa mecze wygrali, a pojedynek z chorwackim klubem zakończył się remisem. W każdym z tych meczów Ukraina dominowała i widowiska te powiększyły liczbę kolejnych meczów bez porażki do 10. Reprezentacja Ukrainy spisywała się naprawdę dobrze, jednak na mecze te trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. Są to sparingi między klubem a reprezentacją. Trudno też ocenić zaangażowanie piłkarzy drużyn. Same spotkania miały też charakter polityczny, aby przeciwstawić się wojnie. Nie można też zapominać, że w trakcie tych spotkań ukraińscy piłkarze, którzy grają dla lig zagranicznych, mieli w tym czasie swoje ligowe szlagiery.

Kogo warto wyróżnić?

W reprezentacji Ukrainy znajdziemy wielu utalentowanych piłkarzy, których chciałoby mieć w swoich szeregach sporo dużych europejskich drużyn.

Na wyróżnienie z pewnością zasługuje Oleksandr Zinchenko. Obrońca Manchesteru City jest liderem defensywy swojej drużyny. Średnio notuje on najwięcej przechwytów spośród zawodników Ukrainy. Mimo iż defensywa „Żółto-błękitnych” nie spisuje się najlepiej, to Zinchenko skutecznie wykonuje swoje zadania. Dobrze zabezpiecza swoją strefę, a w kluczowym momencie jest w stanie znaleźć się w polu karnym rywala, tak jak miało to miejsce w 1/8 finału przeciwko Szwecji na Euro 2020.

Ruslan Malinovskyi to kolejny piłkarz, który zasługuje na pochwały. Jest to najbardziej wartościowy reprezentant Ukrainy, który napędza ataki swojej ekipy — zarówno w klubie, jak i reprezentacji. Jego dryblingi nalezą do najskuteczniejszych w reprezentacji, a jego długie podania często otwierają okazję do zdobycia bramki. Piłkarzowi w koszulce narodowej brakuje jedynie liczb.

Warto docenić również Yarmenczuka, który jest obecnie najlepszą „dziewiątką” w kraju. Spośród ukraińskich piłkarzy zarówno na Euro, jak i w kwalifikacjach nikt nie strzelił od niego większej liczby bramek. Może statystyki nie są nie z tej ziemi, gdyż w ośmiu spotkaniach eliminacji strzelił trzy gole i zanotował asystę, ale jego warunki fizyczne sieją chaos w szeregach obronnych rywala i dają wiele możliwości rozegrania akcji. Piłkarz dobrze gra tyłem do bramki, a także jest groźny w powietrzu.

Co na to reprezentacja Szkocji?

Szkoci również w ostatnim czasie bardzo dobrze się prezentują. Nie przegrali w ostatnich ośmiu spotkaniach, a na ostatnie sześć meczów o stawkę wygrali każdy z nich. Reprezentacja ta bardzo dobrze poukładana jest w formacji obronnej. We wspomnianych ostatnich sześciu bataliach pięciokrotnie zachowywała czyste konto — w tym w rywalizacji z Danią, dla której była to jedyna porażka w grupie. W całej kampanii Duńczycy stracili jedynie trzy bramki — dwie z nich strzeliła właśnie Szkocja.

Fani mogą mieć zastrzeżenia jednak do skuteczności pod bramką rywala. Mimo iż reprezentacja ta tworzy sobie sytuacje przez 90 minut gry, to nie przekłada się to na liczbę zdobytych bramek. W grupie zajęła 2. miejsce z 7-punktową przewagą nad trzecim Izraelem oraz czwartą Austrią, a mimo to obie reprezentacje mogą pochwalić się większą liczbą strzelonych bramek. Duńczycy także strzelili ich więcej. Szkoccy gracze w eliminacjach 17-krotnie pokonywali rywala.

Warto zwrócić też uwagę na grę Szkocji na mistrzostwach Europy. Selekcjoner Steve Clarke dobrze przyszykował drużynę na ten turniej, a tysiące fanów zauroczyło się w grze Szkotów. Zwłaszcza po supermeczu z Anglikami, w którym walczyli jak równy z równym. Fani na Euro mogli mieć żal o wspomnianą skuteczność, to ona zadecydowała o odpadnięciu Szkotów po fazie grupowej. Na całym turnieju oddali 42 strzały, w każdym spotkaniu ta statystyka stała po ich stronie, ale jedynie raz zamienili uderzenie na gola.

Kto może być kluczem do awansu?

Za największą gwiazdę drużyny uchodzi Andrew Robertson, który w sobotę rozegrał wyczerpujące 90 minut w starciu z Realem Madryt. Mimo to zdaniem mediów piłkarz Liverpoolu powinien znaleźć się w wyjściowej jedenastce. To właśnie na niego najbardziej liczą kibice. Czasami zdarzy mu się w kadrze przepleść bardzo dobry występ bardzo słabym, ale teraz nie ma miejsca na błędy. O awansie bowiem decyduje jeden mecz. W trakcie eliminacji Robertson nie opuścił żadnego spotkania i zanotował w nich trzy asysty. Na jego przerzuty i posłane dalekie piłki do przodu z pewnością liczy Steve Clarke. Nikt z powołanych nie ma lepszej statystyki podań na dalszą odległość od finalisty Ligi Mistrzów.

Scott McTominay z pewnością nie zaliczy tego sezonu do udanych. Kibice Manchesteru United nie szczędzą krytyki wobec 25-letniego piłkarza. Zdaniem wielu pomocnik prezentuje zbyt słaby poziom, aby występować w koszulce „Czerwonych Diabłów”. Sprawa ma się zupełnie inaczej, gdy piłkarz przywdziewa na siebie barwy Szkocji. Był on jedną z najjaśniejszych postaci eliminacji. Podczas walki o mundial genialnie zabezpieczał tyły, a w dodatku wielokrotnie popisywał się skutecznymi dryblingami oraz niekonwencjonalnymi zagraniami.

Pewnym punktem w kadrze jest także Craig Gordon. Bramkarz Heart of Midlothian spisuje się bardzo dobrze między słupkami. Niemalże 40-letni zawodnik wykorzystuje swoje doświadczenie i to on jest między innymi bohaterem dużej liczby meczów bez straty gola w eliminacjach. Jego interwencje kilkukrotnie ratowały kolegów, wygrane z Danią czy Austrią to w dużej mierze jego zasługa.

Kluczem do zwycięstwa nad Ukrainą niestety na pewno nie będzie Kieran Tierney, który jest zmuszony do obejrzenia starcia z wysokości trybun. Obrońca Arsenalu zmaga się z urazem lewego kolana, co uniemożliwia mu dzisiejszy występ. Nie bez powodu zdaniem wielu był to najjaśniejszy punkt w walce o wyjazd do Kataru.

Kto awansuje?

Na pytanie, kto zagra z reprezentacją Walii w finale, trudno jest znaleźć odpowiedź. Po stronie reprezentacji Ukrainy z pewnością stoi dodatkowa motywacja. „Żółto-błękitni” dobrze prezentują się na wyjazdach. To na obcym podwórku odnieśli jedyne dwa zwycięstwa w grupie, a także zatrzymywali reprezentację Francji. Do tego ich błędy w defensywie może przyćmić nie najlepsza postawa napastników Szkocji pod bramką rywala. Wielkim osłabieniem dla przeciwnika jest kontuzja Tierneya, a fakt ten z pewnością będą chcieli wykorzystać ukraińscy napastnicy.

Szanse Szkotów powiększa fakt, iż Ukraina przegapiła całkowicie poprzednią przerwę reprezentacyjną. W ekipie przeciwników panuje chaos ze względu na aktualną sytuację w ich kraju. Mimo że Ukraina nie radzi sobie źle na stadionach rywali, to Szkoci po raz ostatni u siebie zostali pokonani przez Belgię w 2019 roku. Jest też spora szansa, że bardzo solidna defensywa przyćmi ataki Ukrainy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze