Pierwszy mecz na wielkich turniejach ma bardzo duże znaczenie. Reprezentacja Polski stanie we wtorek przed trudnym zadaniem. Nie dość, że jej rywal wychodził z grupy na każdym mundialu w XXI wieku, to nasza drużyna ma także swoje problemy, z którymi musi się uporać, by móc myśleć o awansie.
Po losowaniu można było przypuszczać, że pierwsze miejsce w grupie C zajmie Argentyna, a o drugą lokatę powalczy Polska z Meksykiem. Nie wolno odbierać też szans Arabii Saudyjskiej, ponieważ jej szkoleniowcem jest doświadczony i ceniony Herve Renard. Jeżeli jednak brać pod uwagę tylko potencjał piłkarski, to drugie miejsce jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Najpierw musimy poradzić sobie z problemami, a tych niestety nie brakuje.
Kłopotliwy środek obrony
W ostatnich latach obsada środka defensywy w polskiej kadrze nie spędzała nam snu z powiek. Kamil Glik był kapitanem i czołowym zawodnikiem Torino, następnie regularnie grał w Monaco, z kolei Jan Bednarek miał pewne miejsce w składzie Southampton. Większe problemy mieliśmy na innych pozycjach. Sytuacja uległa jednak zmianie. Pierwszy z wymienionych obrońców jest już zaawansowany wiekowo, drugi zmienił barwy klubowe i nie gra w pierwszym składzie.
Całe szczęście, że w solidnej formie jest Jakub Kiwior. Piłkarz Spezii jest jednym z odkryć ostatnich miesięcy w polskiej kadrze. Ma na swoim koncie dopiero pięć spotkań w reprezentacji, ale wcale tego braku doświadczenia po nim nie widać. Regularna gra w Serie A sprawiła, że nie brakuje mu pewności siebie. Jego dużym atutem jest umiejętność wyprowadzenia piłki i na ten moment to on wydaje się być pewniakiem w składzie na Meksyk.
Czesław Michniewicz przymierzał się do inauguracji mundialu w systemie z trzema środkowymi obrońcami. W obliczu problemów Glika i Bednarka rozwiązanie to byłoby bardzo ryzykowne. Na tę chwilę wiele wskazuje na to, że nasz zespół rozpocznie mistrzostwa świata z dwoma środkowymi obrońcami. Trzeba będzie więc znaleźć partnera dla Kiwiora i trzymać kciuki, aby nie był on słabym ogniwem polskiej drużyny. Dla defensora Spezii mundial będzie największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze, a być może przyjdzie mu także wejść w buty lidera formacji obronnej.
Wyrwa w środku pola
Niestety nie lepiej wygląda środek pola. Wiele nadziei wiążemy z osobą Krystiana Bielika, ponieważ posiada umiejętności, które mogą mu pozwolić na zostanie czołową postacią naszej drugiej linii. To ciągle jednak piłkarz, który w kadrze nie odegrał znaczącej roli. W dorobku ma zaledwie pięć meczów z orzełkiem na piersi. Jest spora szansa, że wniesie w nasze szeregi sporo jakości, ale reszta kolegów musi mu w tym pomóc.











