Francuzi mimo początkowych problemów pewnie pokonali Australię, ale teraz przyjdzie już czas na teoretycznie trudniejszego przeciwnika – Danię. Jaki jest największy atut reprezentacji Didiera Deschampsa? Czy ta drużyna ma słabości? Odpowiedzi na te i kilka innych pytań postanowiliśmy poszukać w Heksagonie, a udzielił ich nam dziennikarz So Foot, Raphael Brosse. Zapraszamy na rozmowę!
***
Jak wrażenia po pierwszym meczu, Raphael?
Jeśli odejmiemy pierwszy kwadrans, który był bardzo słaby, Francja rozegrała dobry mecz, jak na swój debiut w rozgrywkach. Duża liczba ataków i kilka ładnych bramek. Zobaczymy teraz, jak kadra poradzi sobie z silniejszymi przeciwnikami.
Mógłbyś wskazać, jaki jest obecnie największy atut kadry Francji?
Według mnie jest to obecnie umiejętność bardzo szybkiego przedostawania się do przodu. Nie mamy z tym żadnych problemów i to jest siła, szczególnie dzięki Mbappe i Dembele.
Co muszą zrobić Francuzi, żeby sięgnąć po tytuł?
Już teraz będą musieli lepiej się bronić, ponieważ w tej materii jest jeszcze zbyt wiele trudności. Kiedy to nastąpi, będzie można mieć nadzieję, że się uda. Trzeba też liczyć, że żaden ważny zawodnik nie będzie kontuzjowany. Jeśli to wypali, to będzie okazja do triumfu.
Czyli zespół Deschampsa ma słabości?
Tak, obronę, jak wyjaśniłem w poprzednim pytaniu. Nieobecność Kimpembe, Hernandeza, powrót po kontuzji Varane’a – który wciąż jest słaby – i niedociągnięcia Pavarda na prawej stronie sprawiają, że obrona „Les Blues” jest bardzo kruchą konstrukcją.
Stąd te dziwne próby z Camavingą na lewej stronie. Co sądzisz o tym pomyśle?
Mam nadzieję, że nie będzie trzeba tego dalej wdrażać w życie. Prawdą jest, że jeśli Theo Hernandez dozna kontuzji, bardzo trudno będzie znaleźć innego, dobrego gracza na lewą stronę defensywy.











