Koronawirus i problemy z nim związane są nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Podobnie jest w Danii i jej reprezentacji, w której zabraknie wielu zawodników. Duńczycy wystąpią w trzech meczach: towarzyskim ze Szwecją oraz w dwóch spotkaniach Ligi Narodów z reprezentacjami Islandii i Belgii. Przystępować będą jednak do nich niesamowicie osłabieni, w kadrze zabraknie kilkunastu piłkarzy.Przyczyn jest wiele. Jedną z najważniejszych są… norki. Dania to jeden z potentatów na rynku z futrami, a u skandynawskich norek wykryto koronawirusa, który mutuje i zaraża ludzi. Mimo że zgłoszono zabicie już ponad 17 milionów norek, kraj ten nałożył wiele restrykcji, co przełożyło się na problemy w kadrze narodowej drużyny prowadzonej przez Kaspera Hjulmanda.
Pół składu na kwarantannie
Wszystko się zaczęło od Robera Skova, piłkarza TSG 1899 Hoffenheim. Zawodnik poddał się testom na Covid-19 i niestety wynik okazał się pozytywny. 24-latka, co oczywiste, zabraknie na zgrupowaniu reprezentacji, ale z racji nałożenia kwarantanny na innych piłkarz zablokował możliwość przyjazdu wielu zawodnikom.
Kwarantanną zostało objętych dwóch zawodników właśnie z Bundesligi, czyli Frederik Rønnow (Schalke 04) i Yussuf Poulsen (RB Lipsk). Oprócz tego na kwarantannę trafił również trener reprezentacji Danii – Kasper Hjulmand.
To nie koniec, ponieważ do pobytu w izolacji zmuszeni są także gracze z ligi duńskiej: Rasmus Falk Jensen (FC Kopenhaga), Pione Sisto, Anders Dreyer, Erik Sviatchenko i Alexander Scholz (wszyscy FC Midtjylland). Ostatnim zawodnikiem poddanym kwarantannie jest napastnik FC Barcelona – Martin Braithwaite.
W ostatniej chwili wypadł także Kasper Dolberg. Na dzisiejszej konferencji prasowej podano, że piłkarz OGC Nice również zakażony jest koronawirusem.
Takim oto sposobem w reprezentacji Danii zabraknie aż dziesięciu powołanych piłkarzy (w chwili pisania tekstu jest to dziesięciu graczy, sytuacja jednak jest dynamiczna i może zmienić się bardzo szybko). Na tym jednak nie koniec problemów.
Kluby nie puszczają swoich piłkarzy
W Anglii istnieje przepis, który mówi, że klub nie ma obowiązku wysyłać swojego zawodnika na zgrupowanie reprezentacji, jeśli piłkarze po zgrupowaniu musieliby odbywać kwarantannę dłuższą niż pięć dni, a w obecnym przypadku kwarantanna byłaby znacznie dłuższa.
Angielskie kluby zastosowały się do tych przepisów i nie wysłały zawodników na mecze kadry. Brentford, klub występujący w Championship, zablokował wyjazd dwóch piłkarzy. Mowa tu o Mathiasie Jensenie oraz Henriku Dalsgaardzie.










