O tym, jak wyrównany poziom prezentuje większość zespołów I ligi, może w pewnym stopniu świadczyć 28. kolejka tych właśnie rozgrywek. Lider tylko zremisował mecz z zespołem środka tabeli, a czające się za plecami ŁKS-u Podbeskidzie nie potrafiło tego wykorzystać. Tradycyjnie już wygraną zanotowała Warta Poznań, a poza tym komplet punktów dopisały do swojego dorobku Flota oraz Sandecja.
Kolejarz Stróże 1:1 KSZO Ostrowiec Świętokrzyski

Ewentualna wygrana gospodarzy mogła ich przybliżyć do upragnionego utrzymania i, co ważne, wyprzedzenia w tabeli KSZO. Wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem, kiedy w 26. minucie zespół Kolejarza objął prowadzenie za sprawą bramki Bartłomieja Sochy. Kolejarz w tym momencie nie był już zagrożony spadkiem z zaplecza Ekstraklasy, uciekając spod gilotyny właśnie kosztem zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego. Niestety dla gospodarzy, w końcówce spotkania Mikołaj Skórnicki wyrównał stan rywalizacji i Kolejarz nie poprawił swojej pozycji w tabeli.
Ruch Radzionków 0:1 Flota Świnoujście

Wciąż mająca szanse na awans do najwyższej klasy rozgrywek Flota musiała zdobyć komplet punktów, aby nadal liczyć się w walce o czołowe miejsca I ligi. Ruch Radzionków zajmujący dość bezpieczną pozycję w tabeli nie ma nawet iluzorycznych szans na zameldowanie się w Ekstraklasie w przyszłym sezonie. Ponadto zespół Artura Skowronka przed 28. kolejką był pewny utrzymania się w lidze. Goście objęli prowadzenie już w 6. minucie spotkania za sprawą gola autorstwa Charlesa Uchenny. Flota kontrolowała przebieg meczu i nie dała sobie wyrwać punktów.
MKS Kluczbork 1:1 Dolcan Ząbki

Niemal pewny spadku Dolcan Ząbki czekał w ramach 28. kolejki Ekstraklasy wyjazd na trudny teren do Kluczborka. Trudny, bo miejscowy MKS zanotował ledwie jedną porażkę w sezonie na własnym obiekcie. Z kolei Dolcan zaliczył raptem jedno zwycięstwo w walce na obcym terenie, więc wszystkie znaki na niebie i ziemi przemawiały za gospodarzami. Wynik otworzył, po niemal pół godzinie gry, Adam Orłowicz, dając prowadzenie zespołowi z Kluczborka. Przyjezdni zdołali jedynie wyrównać w 78. minucie meczu, dzięki bramce Pawła Buśkiewicza. Z tego remisu nie może być zadowolony żaden ze szkoleniowców, tym bardziej, że żaden zespół nie jest pewien utrzymania.














