W sobotni wieczór odbyły się, tradycyjnie, trzy pierwsze mecze Primera Division. Najpierw Getafe pokonało u siebie Mallorkę, później Sporting Gijon bezbramkowo zremisował z Athletikiem Bilbao, a najciekawszy mecz, między Sevillą a Deportivo, również zakończył się podziałem punktów.

Meczem otwierającym 26. serię spotkań Primera Division był pojedynek Getafe – Mallorca. Gospodarze od dłuższego czasu próbują dobić się do czołówki, natomiast goście usilnie walczą, żeby z niej nie wypaść, gdyż w ostatnich meczach prezentują się słabiej niż chociażby w pierwszej części sezonu.
Pierwszy strzał meczu już w 3. minucie oddał Mario Suarez, czym zmusił Ustariego do niemałego wysiłku. Później ten sam zawodnik jeszcze raz niepokoił bramkarza gospodarzy, zaś kilkanaście sekund później swojej okazji szukał Ayoze, jednak w obydwu przypadkach starania gości nie przyniosły skutku.
W 29. minucie wreszcie do głosu doszli gospodarze, dobre podanie Pedro Leona próbował wykończyć Soldado, jednak uprzedził go bramkarz gości Aouate. Chwilę później było już 1:0 dla Getafe, dobre prostopadłe podanie otrzymał Gavilan, który dośrodkował z lewego narożnika boiska w pole karne, a tam dosyć ekwilibrystycznym strzałem głową prowadzenie uzyskał Parejo. Kilka minut przed końcem pierwszej połowy spotkania ten sam zawodnik miał jeszcze szansę na podwyższenie prowadzenia, ale niestety dla kibiców Getafe, nie udało mu się to.
Początek drugiej połowy zapowiadał, iż sporo pracy może mieć jeszcze w tym meczu izraelski bramkarz Mallorki – Aouate. Najpierw wybronił strzał Casquero, a następnie Pedro Leona. Goście z Balearów zorientowali się, że jeśli nie cofną się i nie spróbują odsunąć gry od własnego pola karnego, utrata kolejnych bramek jest tylko kwestią czasu. Piłkarze Georgio Manzano zaczęli więc bardziej przeszkadzać Getafe, niż prowadzić własną grę, zacieśnili środek pola, jednak gracze gospodarzy twardo się temu przeciwstawili, co miało swoje odzwierciedlenie w sędziowskim protokole (kartki dla Torresa, Leona i Belenguera).
W 78. minucie na boisku, w miejsce Soldado, pojawił się Miku i już chwilę później wpisał się na listę strzelców, wykorzystując dobre, prostopadłe podanie Parejo. Mocno uderzona piłka, mimo odważnej interwencji Aouate, wpadła do siatki gości. 2:0! Druga bramka dodała Getafe jeszcze więcej animuszu, zaś piłkarze Mallorki myślami chyba zaczęli już wybiegać do następnych spotkań. Zemściło się to w 85. minucie, kiedy za zagranie piłki ręką w polu karnym z boiska usunięty został Nunes, zaś sędzia podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem okazał się Manu, który zmylił bramkarza gości.
Getafe wygrywa 3:0 i tym samym zgłasza swoje aspiracje do występów w europejskich pucharach.











