Na stadionie El Sadar Osasuna podejmowała u siebie Malagę w pierwszym meczu 12. kolejki La Liga. Mecz zakończył się ostatecznie remisem 0:0, ale wielkich emocji nie brakowało.
Mogłoby się wydawać, że spotkanie piątej w tabeli Malagi z ostatnią Osasuną nie będzie interesujące. Nic jednak bardziej mylnego. Obie drużyny miały dużo do wywalczenia w tym meczu. Podopieczni Mendilibara chcieli oddalić się od lokaty spadkowej, a Malaga musiała wygrać, aby nie dać się przegonić Levante, które ma tyle samo punktów w lidze.

Już od pierwszych minut gospodarze ruszyli do ataku i mieli okazję zmienić wynik spotkania już w 3. minucie. Piłka wpadła do bramki po strzale głową Soli, ale sędzia odgwizdał wątpliwego spalonego. Warto tutaj podkreślić bardzo dobrą postawę napastnika Osasuny, który przez całą pierwszą połowę znakomicie pokazywał się do gry.
Malaga nie pozostawała dłużna gospodarzom i wychodziła z wieloma szybkimi kontrami. Najlepszą okazję zmarnował w 30. minucie Joaquin, który znakomicie strzelał z wolnego. Na posterunku był jednak Fernandez. Bramkarz gospodarzy nie pierwszy raz już popisywał się świetną paradą w pierwszej połowie.
Całe pierwsze 45 minut gry przebiegało w bardzo szybkim tempie. Oba zespoły stworzyły sobie kilka znakomitych okazji bramkowych. Druga połowa zapowiadała się obiecująco.
W drugiej części gry gospodarze szturmem ruszyli na bramkę rywala, stwarzając sobie wiele groźnych okazji, zwłaszcza pod koniec spotkania. Najlepsze okazji zmarnowali w 84. minucie Cejudo, a w 89. Elisen. Ten pierwszy zepsuł świetną sytuację, wychodząc sam na sam z bramkarzem i nie trafiając do bramki. Pomiędzy słupkami drużyny Malagi cały czas na posterunku był Caballero, który niejeden raz wychodził z wielkich opresji w czasie tego spotkania. Malaga natomiast też miała kilka groźnych okazji, ale to Osasuna przeważała. Sędzia odgwizdał jednak gościom aż dwa niesłuszne spalone w sytuacjach, które mogły całkowicie zmienić przebieg tego meczu.
Przez 90 minut rezultat nie uległ zmianie i w pierwszym pojedynku 12. kolejki La Liga musieliśmy obejść się bez goli.











