W kolejnym meczu 20. kolejki Primera Division Getafe podejmowało u siebie Sevillę. Na Coliseum Alfonso Perez gospodarze zremisowali z rywalami z Sewilli 1:1.
Od początku mecz był bardzo zacięty. W 7. minucie znakomitą okazję stworzyła sobie Sevilla. Negredo znalazł się w świetnej sytuacji do strzelenia gola, ale w ostatnich sekundach Alexis uratował gospodarzy przed utratą gola. Kilka minut później Negredo znów mógł pokonać Moyę. Napastnik ładnie ominął golkipera Getafe, ale niestety futbolówka uderzyła tylko w boczną siatkę bramki.

W 22. minucie spotkania Sevilla znowu stworzyła sobie idealną okazję bramkową. Ponownie wykazał się Negredo. Napastnik znakomicie podał do Navasa, który będąc praktycznie przed pustą bramką, fatalnie skiksował. Dziesięć minut później Getafe wywalczyło sobie rzut wolny blisko pola karnego rywala. Colunga mocno uderzał na bramkę, ale Palop był na posterunku. Chociaż na początku spotkania gospodarze odważnie atakowali rywala, to w późniejszej fazie meczu Sevilla zaczęła dominować na boisku. Gościom brakowało jednak wykończenia akcji i wynik spotkania nadal się nie zmieniał.
W 40. minucie meczu Sevilli wreszcie udało się pokonać golkipera Getafe. Po podaniu piętką od Rakiticia Reyes pewnym strzałem pokonał Moyę, który nie miał najmniejszych szans na obronę tego uderzenia. To był już trzeci gol Hiszpana w tym sezonie. Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać. Rzut wolny z ponad 30 metrów od bramki znakomicie wykonał Adrian Colunga. Piłkarz bardzo silnym strzałem pokonał Palopa, posyłając futbolówkę pod samą poprzeczką. Bramkarz gości mógł obronić to uderzenie, ale źle ocenił lot piłki. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i mieliśmy remis 1:1.
W drugiej połowie Sevilla od razu zabrała się do pracy. W 49. minucie gry po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu rożnego piłka zmierzała wprost pod nogi Fazio. Nieszczęśliwie przeciął jednak to podanie Valera, który był bardzo bliski pokonania w tej sytuacji swojego bramkarza. Moya popisał się jednak fantastyczną obroną i uchronił swój zespół od utraty gola.
Sevilla stwarzała sobie nadal więcej sytuacji bramkowych i dominowała w tym meczu. Trudno było jej jednak sfinalizować akcję i posłać futbolówkę do siatki. W 69. minucie świetną okazję miał znowu Negredo. Napastnik źle sobie jednak przyjął piłkę i w bardzo dobrej sytuacji nie trafił w bramkę. Futbolówka poszybowała wysoko ponad poprzeczkę. Kilka minut później goście mogli znowu pokonać Moyę. Tym razem przed taką szansą stanął Navas. Piłkarz mocno uderzył piłkę, ale golkiper gospodarzy nie dał się zaskoczyć.
Pod koniec spotkania sytuacja na boisku nadal nie ulegała zmianie. Obu zespołom zdecydowanie brakowało wykończenia akcji. Ponadto pogoda w Getafe nie ułatwiała zadania zawodnikom. Momentami zrywał się bardzo porywisty wiatr i dosyć mocno padało. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Navas ładnie wkręcał piłkę z rzutu rożnego, ale Moya znowu świetnie spisał się na bramce. Główkować próbował jeszcze Stevanović, ale futbolówka poleciała ponad bramkę. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Getafe ostatecznie zremisowało z Sevillą 1:1.











