„Derby Anglii” to jedna z największych rywalizacji w świecie futbolu od kilkudziesięciu lat. Pojedynki między Manchesterem United a Liverpoolem zawsze wiązały się z ogromnymi emocjami, nawet gdy jeden z klubów nie był w najlepszej formie. Smaczku dodawał fakt, że dziś mierzyły się drużyny ze szczytu tabeli Premier League. Zwycięstwo jednej z ekip oznaczało zmianę bądź też umocnienie się na pozycji lidera angielskiej ekstraklasy. Wynik tej konfrontacji może okazać się kluczowy dla końcowej klasyfikacji Premier League. Wskutek tego media na całym świecie w ten weekend skupiały się głównie na tym spotkaniu.
Od wielu sezonów nie było tak zaciętej walki między tymi dwoma zespołami. Zarówno Manchester United, jak i Liverpool podchodzili do tego spotkania w niezłej formie. Piłkarze Juergena Kloppa to zdecydowani faworyci do wygrania tytułu mistrza Anglii. Nikogo to specjalnie nie dziwi, zważając na ich grę w ostatnich sezonach. Zespół Ole Gunnara Solskjaera też nie chce im ustępować i konsekwentnie dąży do powrotu do grona najlepszych klubów w Europie. Dzisiejszy mecz miał więc zdefiniować, kto tak naprawdę jest obecnie w lepszej dyspozycji i zbliży się do upragnionego przez wiele drużyn końcowego triumfu w lidze angielskiej.
Juergen Klopp po raz dwusetny
„Derby Anglii” rozgrywane na Anfield były 200. ligowym meczem Liverpoolu pod wodzą niemieckiego szkoleniowca. Z wyżej wspomnianych 200 spotkań z zespołem „The Reds” Juergen wygrał aż 127 razy. W historii całej Premier League lepszy od niego jest tylko Jose Mourinho, który zwyciężył o dziesięć meczów więcej w swoich pierwszych 200 konfrontacjach. Tak czy inaczej wyniki Niemca robią ogromne wrażenie, patrząc tym bardziej, jak rozsypaną drużynę Liverpoolu zastał on, zawitawszy do miasta Beatlesów.
Klopp od lat odznaczał się swoim ofensywnym stylem gry. Gegenpressing to jedna z obecnie najpopularniejszych taktyk, na której wzoruje się większość europejskich klubów. Jak sama nazwa wskazuje, styl ten opiera się na bardzo intensywnym pressingu oraz sporej liczbie przebiegniętych przez zawodników kilometrów w jednym meczu. Juergen Klopp jest zdecydowanie pionierem, kimś, kto spopularyzował ten obecnie powszechny styl w europejskiej piłce. Kibicom „The Reds” taka gra jak najbardziej odpowiada, gdyż jak spora większość sympatyków piłki nożnej kochają oni ofensywny futbol. Stąd też osoba Kloppa jest uwielbiana przez fanów z czerwonej części Merseyside.











