Polacy zremisowali z Włochami po dosyć pechowym i niesprawiedliwie przyznanym gospodarzom dzisiejszego starcia rzucie karnym. Pora zerknąć na to, kto z Polaków w dzisiejszym spotkaniu spisał się najlepiej. Oceny w skali szkolnej 1-6.
Łukasz Fabiański (4)
Przy jego nazwisku należy postawić lekki minus za nieobronienie rzutu karnego, ale poza tą jedną sytuacją Fabiański spisywał się tak, jak tego od niego oczekiwaliśmy. Jeżeli już musiał bronić, to bronił pewnie, nie miał problemów z zatrzymywaniem rywali i grał całkiem dobrze.
Bartosz Bereszyński (3+)
Nie jest to występ, po którym będziemy pamiętać wiele jego zagrań. W przypadku obrońcy jest to jednak dobre. Przyzwoicie spisywał się w defensywie, z powodzeniem powstrzymując ataki Insigne i Chiesy. Gdy tylko mógł, z ochotą podłączał się do akcji ofensywnych. Można rzec, że dzisiejszym meczem udowodnił, że jest godnym następcą Łukasza Piszczka na prawej stronie defensywy reprezentacji Polski.
Kamil Glik (3+)
Zagrał tak jak powinien. Całkowicie wyłączył z gry Balotellego, sprawiając, że włoski napastnik zaliczył kompletnie bezbarwny, słaby występ. Pokazał się także z przodu, walcząc przy rzutach rożnych. Nie był to może profesorski występ Glika, ale był on dobry.
Jan Bednarek (3)
Nie zanotował żadnej ważnej straty, nie zanotował żadnej „obcinki”, zagrał po prostu przyzwoity mecz. Nie był to występ, po którym będziemy pamiętać wiele zagrań Bednarka. Parokrotnie wybijał dalekie piłki. Kilka razy zagrywał prostopadłe podania do przodu. Zdarzało mu się podłączać do ofensywy. Widać jednak, że może zaoferować znacznie więcej.
Arkadiusz Reca (3+)
Największe pozytywne zaskoczenie dzisiejszego starcia. Reca zagrał na sporym luzie i kompletnie nie było po nim widać, że dopiero debiutuje w reprezentacji. Muszę przyznać, że miałem lekkie wątpliwości, gdy zobaczyłem, że będzie on grał na Bernardeschiego. Tymczasem obrońca Atalanty grał naprawdę dobry mecz w defensywie, a także ukazał kilkukrotnie swoje ofensywne zalety.
Grzegorz Krychowiak (3)
Nie był to może ten „Krycha” co na Euro 2016, ale też nie był to „Krycha” z mundialu. Zagrał na przyzwoitym poziomie, nie popełniał błędów, raz głupio sfaulował i miał spore szczęście, że nie obejrzał wówczas kartki.
Mateusz Klich (3)
Zaliczył kluczowy odbiór przy akcji bramkowej i… to by było na tyle. Nie pokazał tego, co pokazuje w klubie. Nie grał nazbyt ofensywnie, zaliczył głupią żółtą kartkę. To nie był mecz marzenie w wykonaniu pomocnika Leeds United, ale pokazał, że jeżeli trochę bardziej wdroży się w reprezentację, może w niej zacząć odgrywać ważną rolę.
Jakub Błaszczykowski (1+)
„Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym” – śpiewał Grzegorz Markowski z zespołu Perfect. Kuba chyba nie wie tego do końca, bo dziś zaliczył słabiutki występ w narodowych barwach. Gdy pierwszy raz pokazał się na boisku, było to w momencie, gdy dostał żółtą kartkę. Poza tym notował głupie straty. Wyraźnie nie radził sobie z przeciwnikami pod względem fizycznym. A na sam koniec swojego dzisiejszego występu sprokurował rzut karny, który ostatecznie odebrał Polsce szanse na odniesienie zwycięstwa. Bardzo słaby występ i mam nadzieję, że Błaszczykowski w kolejnym starciu, w jakim wystąpi, zagra znacznie lepiej.











