Za nami już wszystkie spotkania w piątej kolejce Ligi Europejskiej. Byliśmy w niej świadkami drugiego z rzędu zwycięstwa Herthy Berlin, która bliska jest awansu do kolejnej fazy. Pierwsze punkty zaś stracił zespół Mariusza Lewandowskiego, Szachtar Donieck.
Pierwsze spotkania drugiego dnia Ligi Europejskiej tradycyjnie już swój początek miały miejsce o godzinie 19.00. Mecze rozgrywały grupy od J do L.
Na Stade de Toulouse gospodarze podejmowali Partizan Belgrad, który jak dotąd notował tylko porażki. Nie inaczej było w piątej serii spotkań, Toulouse wygrała skromnie 1:0. W drugiej konfrontacji tej grupy pewny awansu Szachtar Donieck bezbramkowo zremisował z zespołem Club Brugge. Nie ma się jednak co dziwić postawie Ukraińców, którzy w tej edycji Ligi Europejskiej nie stracili dotychczas punktów, toteż mogli pozwolić sobie na odrobinę nonszalancji.

W grupie K lider – PSV Eindhoven – mierzył się z czeskim klubem, Spartą Praga. Holendrzy w przypadku triumfu mogli już cieszyć się z zagwarantowania sobie miejsca pośród 32 najlepszych ekip. Tak też się stało. PSV po golu w doliczonym czasie gry skromnie wygrał 1:0. Spotkanie trzeciej i czwartej drużyny tej grupy odbyło się w Kopenhadze. Duńczycy, wygrywając 2:0 z CFR Cluj, zrównali się punktami z drugą Spartą i wciąż walczą o awans.
Ostatnie starcia o godzinie 19.00 miały miejsce w grupie L. Bardzo bliscy awansu już przed meczem były zespoły Werderu Brema oraz Athleticu Bilbao. Oba kluby udokumentowały swoją hegemonię w tym zestawieniu i wygrały swoje potyczki. Niemcy triumfowali w stosunku 4:1 z portugalskim National Madeira, Hiszpanie z Bilbao zaś wygrali na wyjeździe z Austrią Wiedeń aż 3:0.
Kolejne spotkania odbyły się o godzinie 21:05. Tym razem o punkty walczyły zespoły z grup od D do F.
W grupie E grały ze sobą pierwszy oraz drugi zespół, w następnym zaś pojedynku naprzeciw siebie stanęły trzecia i czwarta ekipa tego zestawienia. Na Stadio Olimpico AS Roma uporała się z FC Basel 2:1. Również różnicą jednego gola „Wyspiarze” z Londynu – zespół Fulham – pokonali CSKA Sofia, tyle że 1:0.
Czas na grupę D. Tutaj świadkami byliśmy między innymi konfrontacji FK Ventspils z klubem Artura Wichniarka i Łukasza Piszczka, Herthą Berlin. Goście pokazali, że mimo fatalnej dyspozycji w Bundeslidze, na arenie europejskiej idzie im już znacznie lepiej i pokonali Litwinów 1:0. Rezultatem remisowym 1:1 zakończył się zaś mecz Sportingu Lizbona z SC Heerenveen. Przyjezdni bliscy byli końcowego triumfu, lecz Portugalczycy zdołali strzelić ważnego gola. Dzięki takim wynikom Sporting umocnił się na pozycji lidera, a z przewagą już dwóch oczek nad trzecim zespołem jest Hertha Berlin Polaków.
Z grupy F przepustkę do 1/16 finału Ligi Europejskiej praktycznie w kieszeni mieli już piłkarze Galatasaray i Panathinaikosu. Przewaga bowiem nad trzecim zespołem wynosiła aż sześć oczek. W piątej serii spotkań doszło zaś do starcia tych obu ekip. Górą byli Turcy, którzy 1:0 ograli zawodników z Aten. Waleczni do końca zostają piłkarze Dinama Bukareszt, gdyż ogrywając 2:1 Sturm Graz, zbliżyli się do rywali z Półwyspu Bałkańskiego.










