W spotkaniu zamykającym zmagania 4. kolejki hiszpańskiej Ligi BBVA Sporting Gijon zremisował na własnym boisku z Realem Saragossa 1:1 (1:0).
Przed tym spotkaniem sytuacja obu zespołów nie wyglądała zbyt ciekawie. Zarówno jedna, jak i druga, drużyna miała w tym meczu tylko jeden cel – zdobycie trzech punktów. Konfrontacja na El Molinon była wyrównanym widowiskiem, jednak ostatecznie faworyzowani gospodarze zawiedli. Forma podopiecznych Manuela Preciado wydawała się rosnąć z meczu na mecz, lecz ci ostatecznie nie zdołali zdobyć trzech ważnych punktów w meczu na własnym obiekcie.
Prowadzenie objęli zawodnicy Sportingu Gijon. Bramkę na 1:0 zdobył w 28. minucie spotkania Diego Castro. Mimo kilku okazji do zmiany wyniku sztuka ta nie udała się żadnemu z zespołów i do przerwy utrzymało się jednobramkowe prowadzenie gospodarzy. Do wyrównania doprowadził Abel Aguilar, który na początku drugiej odsłony meczu pewnym strzałem pokonał bramkarza Gijon. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie mimo tego, iż oba zespoły miały szansę na zdobycie bramek.
Po tym spotkaniu sytuacja obu klubów niewiele się zmieniła. Sporting awansował na 11. miejsce, natomiast Saragossa plasuje się obecnie na 15. lokacie.










