Piotr Reiss w meczu z Odrą Wodzisław strzelił jedną z trzech bramek dla Warty Poznań. Po meczu nie krył zadowolenia, że dla „Zielonych” było to drugie zwycięstwo z rzędu.
Dziś wygrywacie drugie spotkanie tej wiosny. Dopisujecie szósty punkt do swojego konta. Zielona rewolucja, mimo że słowo rewolucja przeważnie nic dobrego nie oznacza, w Poznaniu bardzo pozytywnie jest odbierana?

No tak, aczkolwiek rewolucja czasami bywa krótka. Mam nadzieję, że zespół nie spocznie na laurach i z meczu na mecz będzie grał coraz lepiej. Cieszę się, bo w Poznaniu mamy świetne warunki do pracy. Chcemy się odwdzięczyć za to skuteczną grą i dobrymi wynikami. Jutro już jednak zapomnimy o dzisiejszej wygranej i skupimy się na następnym meczu z GKS-em Katowice, który już za tydzień.
Bogusław Baniak bardzo często przed rundą wiosenną podkreślał, że dla drużyny najważniejsze będą dwa pierwsze mecze wyjazdowe. Gdyby coś poszło nie tak, różnie mogłoby być z nastrojami. Na Wasze szczęście jest jednak tak, jak powinno być. Są wygrane i superatmosfera.
Wypada się cieszyć, że początek mamy dobry, bo wiedzieliśmy, że dla nas te dwa pierwsze mecze będą trudne i bardzo ważne. Mamy w tej chwili nowy zespół i praktycznie zgrywamy się. Nie ukrywajmy, jest to doświadczony zespół. Dzisiaj trójka naszych napastników miała na swoim koncie strzelone ponad 200 bramek w Ekstraklasie i to przyniosło efekt. Zagraliśmy na pewno skuteczniej i bardziej dojrzale niż tydzień temu. Robimy marsz w górę tabeli i dzisiaj prawdopodobnie wydostaniemy się ze strefy spadkowej. Mam nadzieję, że będziemy teraz grali z meczu na mecz coraz lepiej.
Za tydzień, tak jak Pan wspomniał, mecz z GKS-em Katowice. Gracie pierwszy mecz tej wiosny przy Bułgarskiej i na pewno myślicie tylko o jednym scenariuszu. Wygrać.
Będzie to debiut tej wiosny przed naszą publicznością w Poznaniu, dlatego nie będziemy chcieli jedynie pokazać skuteczności, ale też widowiskową grę, aby po meczu kibice byli zadowoleni, tak jak my dzisiaj. Będziemy chcieli atakować od pierwszej minuty i jak najszybciej strzelić bramkę. Mam nadzieję, że przyjdzie sporo kibiców.
Ostatnio bardzo często bierzecie udział w akcjach marketingowych klubu. Jak cała drużyna odbiera te działania, w których zawodnicy są głównymi aktorami, m in. ostatnie wydarzenie w Dniu Kobiet? Chodziliście po Poznaniu i wręczaliście kwiaty wszystkim kobietom.
Dużo się zmieniło. Mamy dobre warunki do pracy, stąd też chcemy dobrze grać, ale również wspomagać marketingowo klub. Pani prezes ma fajne pomysły, żeby Warta nie była zapomnianym klubem i żeby dążyła za swoim młodszym bratem Lechem Poznań. Chcemy, żeby kibice przychodzili na nasze mecze, bo wierzę, że Warta ma kibiców w Wielkopolsce.











