Warta Poznań w inauguracyjnym spotkaniu 22. kolejki pierwszej ligi przegrała z Piastem Gliwice 0:3. Według Piotra Reissa taktyka jego zespołu upadła po stracie pierwszej bramki, którą zdobył Hiszpan Jurado. Natomiast gol z rzutu wolnego w opinii napastnika Warty zadecydował o losach boiskowej rywalizacji.
– Taktyka nam się posypała praktycznie po stracie pierwszego gola. Na drugą połowę wyszliśmy z wiarą, że jesteśmy w stanie odrobić straty. Tym bardziej że analizowaliśmy wnikliwie ostatnie występy Piasta i zazwyczaj od 60. minuty ta drużyna traciła impet, więc my chcieliśmy to wykorzystać – mówił zawodnik Warty Poznań, Piotr Reiss.

– O losie meczu zadecydował rzut wolny, uderzenie z około 30 metrów. Być może był tam błąd w ustawieniu muru lub bramkarza. Tak straciliśmy drugą bramkę i praktycznie było po meczu. Do końca walczyliśmy o strzelenie honorowej bramki, ale się nie udało – dodał piłkarz.
Piotr Reiss, zapytany o szanse Piasta na awans do T-Mobile Ekstraklasy, stwierdził, że handicapem będzie fakt, iż podopieczni Marcina Brosza większość meczów będą w rundzie wiosennej rozgrywać na własnym stadionie.
– Atutem Piasta będzie ich boisko. Drużyna ta ma do rozegrania bodajże dziewięć spotkań na własnym boisku i myślę, że jeśli to wykorzysta i będzie grała z takim polotem jak z nami, to ma szansę na awans do T-Mobile Ekstraklasy – zakończył.
Warta Poznań w dwóch spotkaniach pierwszej ligi rozegranych w 2012 roku wywalczyła trzy punkty. Podopieczni Jarosława Araszkiewiecza plasują się obecnie na dziesiątej pozycji w tabeli.











