Real zaliczył kolejną w tym sezonie wpadkę. Po bezbarwnym spotkaniu zaledwie zremisował z 17. drużyną Primera Division. Z taką grą „Królewskim” będzie trudno walczyć o wicemistrzostwo Hiszpanii.
W trzecim meczu sobotnich zmagań Primera Division Sargossa podejmowała Real Madryt. Jose Mourinho w starciu z 17. drużyną ligi hiszpańskiej wystawił wpół rezerwowy skład. Zabrakło między innymi Alonso, Oezila i Khediry.

Mecz niespodziewanie rozpoczął się od ataków gospodarzy. Zawodnicy Jimeneza bez kompleksów zaatakowali rywala. Już w 3. minucie po błędzie Higuaina szybka kontra mogła się zakończyć golem, jednak Postiga nie trafił w piłkę. Zawodnicy Realu nie wyciągnęli wniosków i pięć minut później Saragossa wyszła na prowadzenie. Futbolówkę stracił Modrić. Apono szybkim podaniem uruchomił Rodriego, który precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce. W 14. minucie pierwszą akcję przeprowadzili „Królewscy”. Cristiano podał do Callejona, który niecelnie dośrodkował. Mistrz Hiszpanii grał nerwowo, tracił sporo piłek i nie potrafił celnie dośrodkowywać.
W 21. minucie Cristiano Ronaldo niefortunnie wybił piłkę z narożnika własnej bramki do Rodriego, który niewiele się pomylił. Chwilę później po dośrodkowaniu Modricia z rzutu wolnego doszedł do niebezpiecznej sytuacji. Sergio Ramos zderzył się z interweniującym Roberto. Zawodnicy Realu starali się wykorzystać zamieszanie w polu karnym, lecz piłkę z linii bramkowej wybił Loovens. W 32. minucie Pepe długim podaniem uruchomił Higuaina, a ten podał do Cristiano Ronaldo, który mocnym strzałem w lewy róg bramki zdobył wyrównującego gola. Pod koniec pierwszej połowy „Los Blancos” ponownie zaatakowali. Dobrze grający Marcelo dośrodkował na wchodzącego Essiena. Mocny strzał głową Ghańczyka obronił Roberto. Ostatnie trzy minuty to groźne akcje gospodarzy. Real w pierwszej połowie nie pokazał nic szczególnego, za to zespół Jimeneza miał duże powody do radości.
Druga połowa zaczęła się spokojnie, obie drużyny nie szalały pod bramką przeciwnika. W 49. minucie Cajellon świetnym podaniem obsłużył Ronaldo, który z kilku metrów uderzył prosto w golkipera. Piłka po dobitce Marcelo trafiła w słupek, a na koniec Essien kopnął ją w trybuny. Real zaczął kontrolować spotkanie. Apono musiał zejść z boiska z powodu kontuzji, zastąpił go Romaric. Chwilę później fatalny błąd we własnym polu karnym popełnił Loovens, jednak Higuain zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i defensor Saragossy go uprzedził. Gospodarze nie mieli pomysłu na grę, desperackim strzałem z dużej odległości Lopeza próbował zaskoczyć Portugalczyk Postiga. W 74. minucie w końcu pokazał się mało widoczny Modrić. Na prawej flance przedryblował przeciwnika i dośrodkował, ale Roberto bez trudu wyłapał piłkę.












