Na Ramon Sanchez Pzjuan niemałą niespodziankę sprawili podopieczni Unaia Emery’ego. Sevilla pokonała Real Madryt 2:1, a obie bramki dla gospodarzy strzelił Carlos Bacca. „Królewscy” musieli ostatecznie pogodzić się z porażką i stratą arcyważnych trzech punktów w lidze. Obecnie Real plasuje się na trzecim miejscu w La Liga i traci do pierwszego Atletico trzy „oczka”.
Sevilla była bliska strzelenie pierwszej bramki już w pierwszych sekundach meczu. Po dośrodkowaniu Rakiticia z wolnego szanse na pokonanie Lopeza miał Carlos Bacca. Zawodnik gospodarzy ostatecznie źle jednak złożył się do strzału i nie posłał piłki do siatki. W dalszej części spotkania to Real dominował jednak na boisku. W 12. Minucie w dobrej sytuacji znalazł się Benzema, ale po strzale Francuza piłka ostatecznie minęła bramkę.

Dwie minuty po sytuacji Benzemy goście wywalczyli sobie natomiast rzut wolny. Futbolówkę zdecydował się uderzać Cristiano Ronaldo. Po strzale Portugalczyka piłka odbiła się od jednego z piłkarzy Sevilli i ostatecznie wpadła do siatki zdezorientowanego Beto. Goście cieszyli się jednak z prowadzenia zaledwie pięć minut. Sevilla wyszła bowiem z szybką kontrą. Reyes dobrze zgrywał piłkę do Carlosa Baccy, który wyprzedził obrońców rywala i pokonał Diego Lopeza.
Gospodarze mieli jedną z ciekawszych sytuacji jeszcze w 25. minucie gry. Sevilla wyszła z szybką kontrą, a piłka w dobrej sytuacji trafiła pod nogi osamotnionego Reyesa. Ten jednak posłał ją tuż obok prawego słupka.
Pod koniec pierwszej połowy dwie znakomite akcje stworzyli sobie natomiast goście. W 39. minucie Ronaldo niebezpiecznie uderzał zza szesnastki, ale jego strzał znakomicie wybronił Beto. W samej końcówce Portugalczyk dostał jeszcze świetne podanie od Illaramendiego i znowu miał szanse na strzelenie bramki. Futbolówka po jego uderzeniu odbiła się jednak od słupka, zatańczyła na linii bramkowej i ostatecznie została wybita przez jednego z obrońców Sevilli. Do przerwy nadal mieliśmy więc remis 1:1.
W drugiej części gry Real wciąż miał większe posiadanie piłki, ale nie mógł tego przełożyć na bramki. Gospodarze dobrze się bronili i wciąż byli niebezpieczni w kontratakach. W 57. minucie Real stworzył sobie bardzo dobrą sytuację, ale finalne podanie Marcelo w ostatniej chwili zostało przerwane przez Fazio.
Przez większą część meczu to goście napierali na rywala. Gospodarze zostali mocno zepchnięci do obrony, ale to właśnie Sevilla strzeliła drugiego gola w tym meczu. W 72. minucie spotkania Ivan Rakitić znakomicie przyjął piłkę, minął obrońców Realu i podał futbolówkę do Baccy. Napastnik Sevilli w stu procentach wykorzystał zagranie od kolegi z zespołu i po raz drugi w tym meczu pokonał Diego Lopeza.











