Na Estadio Jose Zorrilla Real Madryt rozegrał swój zaległy mecz 34. kolejki. Dla obu drużyn trzy punkty były koniecznością. „Królewscy” wciąż liczą się bowiem w wyścigu o mistrzostwo, a Real Valladolid zacięcie walczy o utrzymanie w lidze. Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami, bo w Valladolid padł remis 1:1. Real Madryt nie wykorzystał nadarzającej się okazji i wciąż okupuje trzecią pozycję w lidze, tuż za Barceloną.
Już na początku spotkania gospodarze byli bliscy strzelenia pierwszego gola. W 5. minucie gry Real Valladolid wyszedł z szybką kontrą, a znakomite podanie w pole karne dostał Javi Guerra. Napastnik groźnie uderzył głową, a występujący pierwszy raz w tym sezonie w Primera Division Iker Casillas odprowadził tylko wzrokiem mijającą prawy słupek bramki piłkę.

Gospodarze bardzo dobrze weszli w ten mecz, a Real już na początku musiał zmagać się z problemami. W 9. minucie spotkania z powodu urazu boisko opuścił Cristiano Ronaldo i „Królewscy” zostali bez swojej największej gwiazdy. Ze słynnego tercetu BBC na Estadio Jose Zorilla pozostał tylko Karim Benzema – Gareth Bale z powodu drobnych obrażeń nie znalazł się bowiem nawet w kadrze meczowej.
Realowi od początku nie grało się łatwo, ale to goście ostatecznie wyszli na prowadzenie. W 35. minucie spotkania „Królewscy” wywalczyli sobie rzut wolny blisko „szesnastki”, a golkipera Valladolid ładnym strzałem pokonał mający ostatnio znakomitą passę Sergio Ramos. Obrońca Realu precyzyjnie uderzył na bramkę, ale Jaime mógł się przy tym strzale zachować dużo lepiej.
Wraz z upływem minut Real Valladolid coraz rzadziej atakował bramkę rywala z Madrytu. Taki stan utrzymywał się również już od pierwszych minut drugiej połowy. Podopieczni Ancelottiego natomiast ewidentnie chcieli dołożyć drugie trafienie na swoje konto. Gospodarze grali jednak uważnie w obronie i Real Madryt nie mógł pokonać golkipera Valladolid.
Gospodarze przebudzili się trochę w ataku w 66. minucie i stworzyli jedną z najciekawszych akcji w tym meczu. Po dośrodkowaniu w pole karne Guerra znakomicie uderzał z przewrotki. Piłka minimalnie przeszła jednak tuż obok lewego słupka bramki Casillasa i na Estadio Jose Zorilla wciąż górą byli goście.
Obie ekipy do końca walczyły o korzystny dla siebie wynik. Real prowadził, ale wiedział, że jednobramkowa przewaga to wciąż niestabilna sytuacja. Obawy gości dały o sobie znać w 87. minucie, bo Real Valladolid doprowadził do remisu. Po dośrodkowaniu z rożnego Osorio pięknym strzałem głową pokonał Ikera Casillasa.
Na Estadio Jose Zorilla walka toczyła się do ostatnich sekund i zarówno Real Madryt, jak i Real Valladolid mogły jeszcze wyjść na prowadzenie. Ostatecznie żadna z ekip nie zdołała jednak strzelić bramki i w Valladolid mieliśmy remis 1:1. Taki wynik oddalił podopiecznych Ancelottiego od zdobycia upragnionego mistrzostwa. Real Madryt traci bowiem do pierwszego Atletico już cztery punkty.











