Piłkarze z Madrytu pewnie pokonali na wyjeździe lokalnego rywala i zrównali się punktami z Atletico i Barceloną. Bramki dla zespołu ze stolicy Hiszpanii zdobyli Jese, Benzema oraz Modrić.
Piłkarze „Królewskich” zdawali sobie sprawę z wczorajszych zwycięstw Barcelony i Atletico, dlatego już od pierwszego gwizdka sędziego Pereza Montero ruszyli do zdecydowanych ataków. Na efekty nie trzeba było zbyt długo czekać, bowiem już po pięciu minutach objęli oni prowadzenie za sprawą będącego ostatnio w rewelacyjnej formie Jese. Gospodarze próbowali odpowiedzieć już po dziesięciu minutach, ale strzał Juana Rodrigueza nie mógł zaskoczyć Diego Lopeza. W 21. minucie podopieczni Carlo Ancelottiego mieli pierwszą okazję do podwyższenia rezultatu, lecz Bale nie zdołał pokonać Moyi. Chwilę później tylko ofiarna interwencja Pepego uratowała przyjezdnych od starty gola, po tym jak błąd popełnił Ramos.
W 27. minucie przewaga piłkarzy Realu została udokumentowana drugim trafieniem. Akcję zainicjował Jese, zagrał do Di Marii, ten wypatrzył Benzemę, a Francuz pokonał bramkarza Getafe. Tuz przed przerwą Diego Lopez uratował swoich kolegów przez startą kontaktowego gola, po tym jak po centrze ze skrzydła uderzał Colunga.
Druga część gry zgodnie z przewidywaniami rozpoczęła się od przewagi Realu Madryt. Swoje okazje mieli zarówno Benzema jak i Di Maria, ale żadnemu z nich nie udało się zmusić bramkarza rywali do kapitulacji. W 60. Minucie Francuz z Argentyńczykiem byli bohaterami kolejnej akcji, która mogła przynieść następną bramkę, ale były piłkarz Lyonu nie zdołał wykorzystać dobrego podania, jakie otrzymał od kolegi z drużyny. Sześć minut później gospodarzy nic już nie uratowało przed stratą gola. Marcelo wypatrzył Modricia, a Chorwat sprawił, że Moya po raz trzeci w tym meczu był zmuszony do wyciągania piłki z siatki.
W 78. minucie bramkarz Getafe popisał się jednak świetną paradą, broniąc groźny strzał Marcelo. W doliczonym czasie gry dwie okazje na strzelenie gola miał Isco, ale jemu nie udało się wpisać na listę strzelców. „Królewscy” jak najbardziej zasłużenie pokonali na wyjeździe Getafe i zrównali się punktami z Atletico i Barceloną. Kolejny mecz podopieczni Carlo Ancelottiego rozegrają na Santiago Bernabeu, gdzie podejmą Elche.










