Oczekiwania swoich kibiców zawiodła, bardzo dobrze prezentująca się ostatnio, Valencia. Klub z Mestalla zaledwie zremisował wyjazdowe spotkanie z CD Tenerife. Fanów zgromadzonych na Santiago Bernabeu zadowolił natomiast Real Madryt, który pewnie pokonał Malagę.
Zwycięstwo „Królewskich” w początkowych kilkunastu minutach meczu nie wydawało się tak oczywiste. Drużyna Malagi stawiała w pierwszych dwóch kwadransach spory opór ofensywie gospodarzy, a nawet stworzyła sobie okazję do zdobycia gola. Madrytczycy próbowali odpowiadać kilkukrotnie, jednak aż do 36. minuty mieli spore problemy ze sforsowaniem obrony rywali. Wtedy to koronkową akcję przeprowadzili między sobą Benzema, Kaka oraz Guti, a bramkę dającą prowadzenie Realowi Madryt zdobył Cristiano Ronaldo. Warto zaznaczyć, że dla Portugalczyka było to pierwsze trafienie w 2010 roku. Niespełna trzy minuty później były piłkarz Manchesteru United ponownie dał o sobie znać, zdobywając drugą bramkę. W końcówce pierwszej połowy Ronaldo uderzał groźnie z rzutu wolnego, jednak bramkarz gości zdołał sparować jego uderzenie. Druga połowa spotkania rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Realu, czego efektem był gol zdobyty w 53. minucie gry. Trafienia Sergio Ramosa arbiter nie uznał, dopatrując się pozycji spalonej. Na dwadzieścia minut przed końcem sędzia usunął z boiska bohatera tego spotkania, Cristiano Ronaldo za rzekomo specjalnie popełniony faul na rywalu. Do końca spotkania, mimo gry w osłabieniu, gospodarze utrzymali korzystny wynik i zdobyli trzy punkty.
Zupełnie zawiodła natomiast Valencia, tylko remisując z CD Tenerife. „Nietoperze” nie potrafiły wywieźć kompletu punktów z boiska rywala, zajmującego osiemnastą pozycję w ligowej tabeli. Będąca na czwartym miejscu Mallorca również nie zdołała odnieść zwycięstwa w meczu przeciwko Espanyolowi Barcelona, uzyskując tylko jeden punkt. Kolejną ekipą, która zaliczyła tzw. klapę jest Atletico Madryt. Piłkarze ze stolicy przegrali wyjazdowe spotkanie z Getafe po bramce Del Morala z 39. minuty. Ponadto Atletico musiało kończyć mecz w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę otrzymał Assuncao. Pewne zwycięstwo odniósł za to Villarreal. „Żółta Łódź Podwodna” ograła na własnym boisku Real Saragossa 4:2. Gospodarze prowadzili trzema bramkami już po 25 minutach gry. Gole zdobywali kolejno Capdevilla, Nilmar oraz Rossi. W końcówce goście zdołali wbić rywalom jeszcze dwie bramki, jednak na trzy minuty przed końcem Ibagaza ustalił wynik meczu, zdobywając gola na 4:2.










