Real Madryt pokonał w wyjazdowym spotkaniu Deportivo La Coruna 3:1. Było to ich pierwsze zwycięstwo nad „Los Turcos” od niespełna 18 lat! W innym spotkaniu FC Barcelona skromnie wygrała ze Sportingiem Gijon 1:0, a bohaterem spotkania został autor zwycięskiej bramki, Pedro.
Przed meczem na El Riazor nie tylko dziennikarze, ale przede wszystkim fani Realu Madryt mieli spore obawy o wynik tego spotkania. Stadion Deportivo La Coruna w ostatnich 18 latach nie pozwalał „Królewskim” na zdobycie kompletu punktów. Ponadto pewne było, że Manuel Pellegrini nie będzie mógł skorzystać z kilku czołowych zawodników. Do La Coruni z zespołem udało się aż czterech zawodników ze szkółki po tym, jak ze względu na kontuzje wypadli m.in. Pepe, Lass czy Gonzalo Higuain. Nie mógł wystąpić również Cristiano Ronaldo, który w ostatnim spotkaniu przeciwko Maladze otrzymał czerwoną kartkę.
Goście prowadzenie objęli w 13. minucie gry. Po odegraniu z rzutu rożnego piłkę w pole karne zagrał Guti. Tam nieskutecznie głową próbowali kilkakrotnie wybić futbolówkę defensorzy Deportivo, jednak ta ostatecznie trafiła do Estebana Granero, a ten bez problemów umieścił ją w siatce. Drugą bramkę dla Realu zdobył Karim Benzema w 38. minucie, lecz to nie Francuz okazał się bohaterem spotkania. Świetną kontrę lewą stroną boiska przeprowadził Kaka, następnie zagrał do Gutiego, który w sytuacji sam na sam fantastycznie odegrał piłkę piętą do nadbiegającego Benzemy, a ten umieścił piłkę w bramce. W końcówce spotkania rozmiary porażki zmniejszył Riki, wykorzystując rzut karny, jednak ostatnie słowo należało do podopiecznych Manuela Pellegriniego. Ładną zespołową akcję wykończył Karim Benzema strzałem z około czternastu metrów. Dzięki tej wygranej Real utrzymał pięciopunktowy dystans do liderującej w tabeli FC Barcelony.
„Katalończycy” natomiast skromnie pokonali Sporting Gijon, aplikując rywalom zaledwie jedną bramkę. Bohaterem spotkania został młodziutki Pedro, który zapewnił swojej drużynie komplet punktów w 30. minucie, wykorzystując sytuację jeden na jednego z bramkarzem gospodarzy. Dla napastnika drużyny z Camp Nou było to już szóste trafienie w tym sezonie. W ostatnim sobotnim meczu inny klub z Barcelony, Espanyol, również odniósł skromne zwycięstwo nad Athletikiem Bilbao, a autorem jedynej bramki został Luis Garcia.










