Real Madryt chce ponownie pozyskać Alvaro Negredo, który był już niegdyś zawodnikiem „Królewskich”. Jednak napastnik w stolicy długo miejsca raczej nie zagrzeje…
Nowy dyrektor Realu, Jorge Valdano, pragnie skorzystać z klauzuli zawartej w kontrakcie Negredo z Almerią, w której napisane jest, że 23-latek może wrócić do Madrytu, jeśli jego były pracodawca wyłoży na stół kwotę pięciu milionów euro. Wicemistrzowie Hiszpanii najprawdopodobniej kupią więc snajpera, który w minionym sezonie zdobył dla Almerii 19 goli, ale zamierzają wykorzystać go jako kartę przetargową.
Zainteresowanie Negredo przejawia bowiem angielski FC Liverpool, którego trener, Rafa Benitez, jest w stanie zapłacić za niego 12 milionów euro. Real mógłby więc zaoferować „The Reds” ofertę wymiany, w ramach której jego szeregi zasiliłby Xabi Alonso, a w przeciwną stronę powędrowałby właśnie zawodnik, który swą profesjonalną karierę rozpoczął w Rayo Vallecano.
Istnieje też możliwość, że rosły egzekutor trafi za 10 milionów do ekipy Villarreal, która dodatkowo zrzeknie się odszkodowania należnego jej po odejściu szkoleniowca Manuela Pellegriniego. Owa rekompensata wynosi podobno 4 miliony. Kolejną opcją jest przeprowadzka piłkarza do Valencii, z której odejść mają David Villa i David Silva, naturalnie kuszeni przez Real.
Ciekawe tylko, czy doniesienia mediów z Półwyspu Iberyjskiego są prawdziwe i czy Alvaro Negredo zgodzi się na taki rodzaj transferu. Wątpliwe, choć być może nie będzie miał wyjścia. Szkoda by było, gdyby „Królewscy” sami zechcieli pokierować karierą tak obiecującego gracza.










