Początek sezonu T-Mobile Ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami. Niewątpliwie dużą rolę odegra w nim Korona Kielce.
Korona Kielce nie rozegra w tym sezonie żadnego meczu w europejskich pucharach. „Złocisto-krwiści” zajęli w sezonie 2011/2012 piąte miejsce w klasyfikacji, co nie daje im prawa występu w Lidze Mistrzów lub Lidze Europy. W związku z tym najważniejszym celem podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego w nowym sezonie będzie walka o jak najwyższe miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Zobaczmy, jak kielczanie wykorzystali przerwę między sezonami.
Przygotowania do rozgrywek 2012/2013 piłkarze Korony Kielce rozpoczęli na początku lipca. Wtedy to odbył się mecz towarzyski z młodym zespołem Amkaru Perm. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego świetnie sobie poradzili, rozbijając rosyjską drużynę aż 4:0. Kielczanie 9 lipca rozpoczęli swój pierwszy przygotowawczy obóz w Jarocinie. Tam mieli do rozegrania cztery mecze sparingowe. Pierwszym przeciwnikiem kieleckiej drużyny był GKS Dopiewo, z którym drużyna z T-Mobile Ekstraklasy wygrała skromnie 1:0. Później było już tylko gorzej. Korona zremisowała bezbramkowo z drugoligowcem, Jarotą Jarocin, oraz zaliczyła dwie porażki – z Zawiszą Bydgoszcz i Omonią Nikozja. Choć po zgrupowaniu w Jarocinie powodów do radości brakowało, trener Leszek Ojrzyński stwierdził, że cieszy się z porażek, ponieważ była to dla niego bardzo dobra lekcja.
Powodów do radości nie było także po dwumeczu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza. Pierwszoligowiec rozegrał dwa spotkania z Koroną Kielce. W pierwszym z nich niecieczanie zwyciężyli 2:1, a w drugim padł remis 2:2. O słabej dyspozycji kielczan może świadczyć także przegrany 0:1 mecz z GKS-em Bogdanka. Forma wciąż nie dopisywała Koronie, ale wszystko to miało zmienić zgrupowanie w Kamieniu, które trwało od 27 lipca do 4 sierpnia.
Pobyt w Kamieniu zaczął się porażką z GKS-em Katowice 0:1. Lepsze humory kielczanie mogli mieć po meczu z odnowioną Polonią Warszawa, z którą zmierzyli się w ostatni dzień lipca. W spotkaniu padł wynik 2:2, a Koronę można pochwalić za bardzo dobrą grę w końcówce pojedynku. Wreszcie przyszedł czas na starcia z drużynami, które – podobnie jak Korona – normalnie przygotowują się do sezonu T-Mobile Ekstraklasy. Kielczanie dostali od przeciwników lekcję, która dała im dużo do myślenia. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego najpierw ulegli rywalom w meczu z Górnikiem Zabrze, w którym świetny występ zaliczył młody Arkadiusz Milik, strzelając dwa gole, a później zespół Podbeskidzia Bielsko-Biała pokonał kielczan na ich własnym stadionie 1:0 po golu Piotra Komana.
Wreszcie nadszedł pierwszy mecz o stawkę. Było to spotkanie 1/16 finału Pucharu Polski, w którym Korona Kielce zmierzyła się z Olimpią Elbląg. Podopiecznym Leszka Ojrzyńskiego udało się wygrać rzutem na taśmę 2:1 po golu w ostatniej minucie dogrywki. Co ciekawe, kielczanie nie wykorzystali dwóch karnych. Najważniejszy jest jednak fakt, że Olimpię udało się pokonać, a zespół z Kielc zagra w kolejnej fazie Pucharu Polski.
Oto wypowiedź trenera Korony, Leszka Ojrzyńskiego, po meczu z Olimpią Elbląg: –










