Mało który piłkarz ma tak imponujące wejście do Premier League, jakie ma obecnie Raphinha. Brazylijczyk jest obok Patricka Bamforda najlepszym zawodnikiem Leeds w tym sezonie, a jego gra z meczu na mecz wydaje się coraz lepsza. I choć jest to debiutancki dla 24-latka sezon w Anglii, to zainteresowanie jego usługami wykazał Liverpool. Pod okiem Marcelo Bielsy napastnik może rozwinąć swoje umiejętności i wznieść się na jeszcze wyższy poziom.Pięć lat temu grał jeszcze w rezerwach Vitoria Guimaraes, a dziś jest gwiazdą Premier League. Piękno piłki nożnej uśmiechnęło się do Raphinhi, który w kilka lat zaliczył niesamowity awans z drugiej drużyny w lidze brazylijskiej do gry w najlepszej lidze świata.
Ryzykowny transfer
Mało kto był zwolennikiem przejścia Raphinhi do Leeds. Piłkarz w poprzednim sezonie zagrał w 22 meczach dla Rennes w Ligue 1. Jego dorobek w lidze zamknął się na pięciu trafieniach i trzech asystach. Jak na napastnika, który miał odmienić grę drużyny Marcelo Bielsy, było to trochę mało.
Tym bardziej że cena też budziła pewien niepokój. 18,5 miliona euro dla takiego klubu jak Leeds to naprawdę duże pieniądze, które nie mogą zostać wydane na marne. Wiele osób pukało się w głowę, marudziło na poczynania transferowe klubu z Anglii, ale zapomniało o jednym.
Trenerem tej drużyny jest Marcelo Bielsa. Fachowiec, który nie kupiłby kota w worku. Z pewnością Raphinha nie był dla Argentyńczyka zagadką, tylko piłkarzem rozpracowanym na milion sposobów i możliwości. Trener miał na niego pomysł, wystarczyło po prostu zaufać szkoleniowcowi i dać wykazać się zawodnikowi.
I choć ten argument powinien zamknąć dyskusję, to tylko ją jeszcze bardziej pobudził. Piłkarz, który nie podbił ani ligi portugalskiej, ani ligi francuskiej, ma podbić ligę angielską? Cuda przecież się zdarzają, ale mało kto wierzył, że w tym przypadku również cudów doświadczymy.
Raphinha rozkręca się z meczu na mecz
Wiele osób się po prostu pomyliło. Raphinha odpalił i ze spotkania na spotkanie wygląda coraz lepiej. Transfermarkt, wyliczający wartość piłkarzy, podniósł cenę za Brazylijczyka z 18 milionów euro na 25. Wzrost zasłużony, który w ciągu kilku miesięcy urośnie do jeszcze większej kwoty.
Niech za 24-latka przemówią statystyki. Sezon jeszcze się nie skończył, a Raphinha już przebił swój dorobek z poprzednich rozgrywek. W 26 meczach Premier League zanotował sześć goli i tyle samo asyst. Brazylijczyk dysponuje także fantastycznym strzałem z dystansu, ponieważ połowę swoich bramek zdobył zza pola karnego.











