Rankingi iGola: Najlepsi napastnicy świata 2015


Zestawienie prawdopodobnie najbardziej przez Was oczekiwane, właśnie w nim bowiem będziecie mogli znaleźć Roberta Lewandowskiego. Redakcji iGola niezwykle trudno było dojść do porozumienia przy ustalaniu kandydatów i ich kolejności w rankingu, ale także przy odrzucaniu innych świetnych snajperów. Została sama śmietanka, tylko najlepsi napastnicy. Kto finalnie tworzy czołową dziesiątkę?


Udostępnij na Udostępnij na

Rozczarują się fani Realu Madryt, którzy będą szukali Karima Benzemy. Nie będą zadowoleni również sympatycy Ligue 1, która ma tylko jednego przedstawiciela, a tuzy takie jak Cavani czy Lacazette muszą obejść się smakiem. Co ważne jest w grze napastnika? Oczywiście bramki! Ale nie tylko one. Liczy się również ranga trafień, przydatność gracza dla zespołu czy czas, przez który zawodnik utrzymuje wysoka formę. Odpadli więc również Vardy czy Morata. Zostali najlepsi z najlepszych, czyli goleadorzy, którzy w snajperskim rzemiośle zdystansowali resztę o kilka długości.

10) Gonzalo Higuain (Argentyna, Napoli, 28 lat)

Aktualny lider strzelców Serie A zaliczył bardzo dobry i przede wszystkim równy rok. W drugiej części sezonu 2014/15 rozkręcił się na dobre, aby w obecnej kampanii być absolutnie najlepszym napastnikiem we Włoszech. W lidze ma już 16 bramek i niemal pewny tytuł króla strzelców, dwóch goli brakuje mu do wyrównania swojego najlepszego wyniku sezonowego w Napoli. Nie jest szybki, ale nadrabia świetnym ustawieniem w obrębie szesnastki i przede wszystkim wykończeniem na najwyższym światowym poziomie. Jeśli piłka trafia do niego w polu karnym, bramkarz może odejść na bok – w dziewięciu na dziesięć sytuacji i tak będzie musiał skapitulować. Bramki w 2015 roku (klub i reprezentacja) – 37.

https://www.youtube.com/watch?v=ZSgjVeuCRAY&ab_channel=iCaioProductionsHD

9) Harry Kane (Anglia, Tottenham Hotspur, 22 lata)

Najlepszy angielski piłkarz 2015 roku. Podobnie jak Higuain, na swój optymalny poziom wskoczył w drugiej części poprzedniego sezonu, kiedy to zaczął strzelać z częstotliwością karabinu maszynowego. Do końca rozgrywek bił się o koronę króla strzelców, którą musiał w końcu oddać Sergio Aguero, ale był zaraz za nim, na finiszu wyprzedzając między innymi Diego Costę. Dzisiaj ponownie jest najskuteczniejszym graczem „Spurs” i goni czołówkę ligowych strzelców. Bardzo groźny w powietrzu, świetnie wykańcza akcje… i ma dużo szczęścia, co jest snajperom poniekąd potrzebne. Mimo młodego wieku jest podporą ofensywy reprezentacji, zwłaszcza, że Rooney gra słabo, a Sturridge jest wiecznie kontuzjowany. Na zbliżającym się Euro 2016 jest potrzebny „Synom Albionu” jak nikt inny. 30 bramek.

8) Carlos Tevez (Argentyna, Juventus/Boca Juniors, 31 lat)

Problem z Tevezem jest taki, że po świetnym sezonie z Juventusem wrócił po wielu latach rozłąki do Boca Juniors, co zresztą zapowiadał od wielu lat i nikt nie może mieć mu tego za złe. W Argentynie w tym roku rozegrał dwanaście spotkań i strzelił pięć bramek – dalej gra i trafia, co pozwala nam ująć go w naszym rankingu. Krnąbrny napastnik we Włoszech w końcu dojrzał, a rozgrywki 2014/2015, w których razem ze „Starą Damą” o włos minął się z potrójną koroną, były zwieńczeniem jego europejskiej kariery. Szybki, bajeczny technicznie, ciągnący grę, kiedy całemu zespołowi nie idzie. Absolutny lider ofensywy, bez niego finał Ligi Mistrzów byłby dla Juve nieosiągalny. 19 bramek.

https://www.youtube.com/watch?v=QROKCqpwypU&ab_channel=pallucciogene

7) Sergio Aguero (Argentyna, Manchester City, 27 lat)

Wielu z Was pewnie zdziwi się, dlaczego w rankingu jest tak nisko. Otóż w obecnym sezonie strzelał bramki tylko w trzech meczach w lidze (w tym pięć trafień z Newcastle!), a oceniamy grę podczas całego roku. Poprzedni sezon należał jednak do „Kuna” – został królem strzelców angielskiej Premier League, dla obrońców był praktycznie nie do zatrzymania. Jedyny problem Argentyńczyka to kontuzje, które regularnie zatrzymują go w momentach, kiedy jest w najlepszej formie. Gdyby nie urazy, w rankingu byłby o wiele wyżej – jeśli o umiejętności chodzi, jest w ścisłej światowej czołówce na swojej pozycji. Jest piekielnie szybki, drybluje, strzela z dystansu, w polu karnym każda piłka spada mu pod nogi. Nie pozostaje nam nic innego, jak prosić Świętego Mikołaja o zdrowie dla Aguero, aby mógł cieszyć nas swoją grą przez cały 2016 rok. 32 bramki.

https://www.youtube.com/watch?v=zlTT6OVG180&ab_channel=SportVideosMM|BackupChannel

6) Zlatan Ibrahimovic (Szwecja, Paris Saint-Germain, 34 lata)

„Ibry” nikomu przedstawiać nie trzeba. Jeden z najbardziej ekwilibrystycznych napastników w historii futbolu również w 2015 roku pokazywał zagrywki, których inni nie powtórzą przez całą karierę, strzelił też masę goli. Nie ma aspektu gry, w którym „Ibracadabra” jest słaby. O ile w całym poprzednim sezonie Ligue 1 z 19 bramkami był trzeci w klasyfikacji strzelców, o tyle w trwającej kampanii ma już 15 trafień i pewnie zmierza po koronę najskuteczniejszego snajpera ligi. Na miejsce w drugiej piątce rankingu rzutuje jego postawa w meczach z wielkimi rywalami (nie potrafił pomóc kolegom w dwumeczu z Barceloną) oraz przede wszystkim zawieszenie na trzy mecze za obrazę Francji. Niesportowe zachowanie nie jest elementem gry, który powinniśmy chwalić. 44 bramki.

https://www.youtube.com/watch?v=mGgXkagU638

5) Antoine Griezmann (Francja, Atletico Madryt, 24 lata)

Najlepszą piątkę rankingu otwiera pierwszy snajper, który nie jest typową dziewiątką, ale raczej podwieszonym napastnikiem, który dostał od Simeone wolną rękę w ofensywnych poczynaniach. Griezmann jest stawiany w jednej linii z Neymarem jako spadkobierca wszystkich laurów Hiszpanii po Messim i Ronaldo, przez kibiców „Rojiblancos” traktowany jest niczym sam Fernando Torres przed laty. Trzeci strzelec poprzedniego sezonu La Liga, obecnie również jest najskuteczniejszym snajperem w klubie, a ofensywa niemal w całości spoczywa na jego barkach wobec strzeleckiej niemocy Jacksona Martineza. Jeśli nie byłoby to niewskazane, mógłby przedryblować całą jedenastkę rywali oraz parudziesięciu kibiców i wepchnąć piłkę do pustej bramki. Wobec problemów z prawem Benzemy i niestabilności Lacazette’a, wraz z Olivierem Giroud powinien tworzyć ofensywną parę gospodarzy na Euro 2016. 29 bramek.

https://youtu.be/9Y4MDAWzXmg

4) Pierre-Emerick Aubameyang (Gabon, Borussia Dortmund, 26 lat)

Ostatnie miejsce przed podium musiało przypaść w udziale napastnikowi, który przewodzi obecnie klasyfikacji Złotego Buta. „Auba” jest w tym sezonie kompletnie nie do zatrzymania, strzelił już 27 bramek we wszystkich rozgrywkach, a mamy dopiero grudzień! W całym poprzednim sezonie trafiał do siatki 25 razy, co tylko pokazuje, jaką przemianę przeszedł pod wodzą Thomasa Tuchela. Podobnie jak Higuain i Kane, dopiero na wiosnę się odblokował, aby dzisiaj być jednym z najskuteczniejszych piłkarzy w Europie. Szybszy niż torpeda, kiedy zagrywa mu się prostopadłą piłkę, żaden obrońca nie jest w stanie go dogonić. Do tego znacznie poprawił grę zespołową i swoje możliwości techniczne. Robert Lewandowski będzie miał nie lada problem z wywalczeniem korony króla strzelców Bundesligi – Gabończyk w 17 spotkaniach aż 18 razy wpisał się na listę strzelców. 46 bramek.

https://www.youtube.com/watch?v=PlKkYZeN7tQ

3) Thomas Muller (Niemcy, Bayern Monachium, 26 lat)

Podium zamyka gracz, który najbardziej ze wszystkich tu obecnych ma szansę stać się prawdziwą legendą naszych czasów, o ile tylko zostanie w Bawarii do końca kariery. Jeden z najbardziej uniwersalnych piłkarzy XXI wieku, biorąc pod uwagę tylko tych z najwyższej futbolowej półki. Drugi, po Griezmannie, który nie jest typową dziewiątką – ta pozycja jest w klubie sprywatyzowana przez Roberta Lewandowskiego. Muller gra wszędzie (wszędzie zresztą gra równie dobrze, mógłby znaleźć się w każdym z naszych rankingów piłkarzy usposobionych ofensywnie i w każdym byłby w czołowej trójce), ale ze względu na jego tendencję do wchodzenia w pole karne traktujemy go jako podwieszonego napastnika. Jeden z najlepiej czytających grę i ustawiających się piłkarzy na świecie, wyborny przy wykończeniu – nazwisko zobowiązuje. Prawa, lewa noga, głowa, z daleka czy z bliska – dla Mullera nie stanowi to najmniejszej różnicy, byleby piłka zatrzepotała w siatce. Prócz talentu snajperskiego jest również znakomitym asystentem. Piłkarz kompletny. 36 bramek.

2) Robert Lewandowski (Polska, Bayern Monachium, 27 lat)

Ilu z Was, drodzy czytelnicy, nie zgodzi się z drugą pozycją dla „Lewego”? Z wielkim bólem, ale z przekonaniem o słuszności tego wyboru, zostawiliśmy „jedynkę” dla innego gracza, z czego wytłumaczymy się przy opisywaniu lidera rankingu. Lewandowski zaliczył bezsprzecznie najlepszy rok w karierze. W Bayernie ma status snajpera nie gorszego niż Ronaldo w Realu. A jeśli już o madrytczykach mowa, są oni w stanie, jeśli wierzyć doniesieniom hiszpańskiej prasy, wyłożyć na naszego goleadora astronomiczne sumy. Od Roberta zależy zarówno gra naszej kadry, gdzie jest kapitanem, alfą i omegą oraz grającą instytucją, jak i ofensywne poczynania lidera Bundesligi.

Nie zgodzicie się? Kiedy Bayernowi nie idzie, jak w meczu z Wolfsburgiem, „Lewy” wchodzi na boisko z ławki, strzela pięć goli w dziewięć minut, mówi o nim cały świat, a kilka dni później sam zainteresowany odbiera trzy dyplomy od przedstawicieli Księgi rekordów Guinnessa. Brzmi nieźle, prawda? To tylko (i aż, oczywiście!) wyczyn, jednak polskiego snajpera trzeba docenić za całokształt. W bawarskim zespole odnalazł się na dobre, w tym sezonie ma już na koncie 23 trafienia. W cuglach został królem strzelców eliminacji do Euro 2016, a najważniejsze były ostatnie, decydujące o naszym awansie bramki. Strzela dużym i małym, bierze odpowiedzialność w swoje ręce, nie spuszcza głowy, kiedy zespół musi gonić wynik. Wyśmienity w każdym aspekcie gry. Pan Piłkarz. 49 bramek.

https://www.youtube.com/watch?v=yzs5uH5Ntro&ab_channel=BarcaBoyHD

1) Luis Suarez (Urugwaj, FC Barcelona, 28 lat)

Tytuł najlepszego napastnika roku 2015 wędruje do Luisa Suareza! Kiedy Urugwajczyk przychodził do Barcelony, wszyscy spodziewali się, że, podobnie jak niegdyś Zlatan Ibrahimović czy David Villa, będzie musiał zadowolić się grą na skrzydle, podczas gdy fałszywą dziewiątką będzie Leo Messi. Jak się okazało, w oczach Luisa Enrique Suarez był na takie roszady za dobry – barceloński książę zszedł na prawą stronę, a napastnik mógł grać tam, gdzie powinien. Efekt? Potrójna korona, Klubowe Mistrzostwo Świata i Superpuchar Europy. Suarez do spółki z Neymarem odciążyli Messiego, a kiedy Argentyńczyk grać nie mógł, jego kompani z boiska brali pełną odpowiedzialność. Urugwajczyk strzelił całą masę ważnych goli i właśnie na tym polu wyprzedził Lewandowskiego – bez tych bramek Barcelona nie zdobyłaby pewnie nawet połowy tego, co udało jej się ugrać.

Gdyby to Polak wygrał Ligę Mistrzów, nie musielibyśmy tłumaczyć się z takiej, a nie innej kolejności nazwisk na podium rankingu. Wracając do „El Pistolero”, strzelił on pięć z sześciu bramek, które „Duma Katalonii” zdobyła podczas zakończonych niedawno KMŚ. Trafił w finale Superpucharu Europy z Sevillą, po wyrównaniu Juventusu w finale Ligi Mistrzów wyprowadził Barcelonę na prowadzenie, wpisywał się na listę strzelców w meczach z Realem i Atletico na krajowym podwórku oraz z PSG w Europie. Dla „Blaugrany” nie jest dziś mniej ważny niż Messi i Neymar. Zasłużył na tytuł najlepszego napastnika roku, ponieważ swoją grą przyczynił się do wygrania niemal wszystkiego, co było możliwe. Na tym właśnie polega gra napastnika: ma strzelać bramki, a one mają dawać trofea. Wzór snajpera. 45 bramek.

https://www.youtube.com/watch?v=Hb228zcvBrE&ab_channel=HeilRJ

***

Poprzedni ranking iGola, w którym zajęliśmy się lewoskrzydłowymi, znajdziecie tutaj.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze