Redakcja

Rankingi iGola. Najlepsi bramkarze świata 2018 roku


To oni zachwycili w minionych miesiącach

26 grudnia 2018 Rankingi iGola. Najlepsi bramkarze świata 2018 roku

Czekaliśmy na to przez dwanaście miesięcy. Zgodnie z tradycją oddajemy w ręce naszych Czytelników serię rankingów, którymi honorujemy najlepszych, naszym zdaniem, piłkarzy na świecie w 2018 roku. Na początek bramkarze – już tutaj doszło w redakcji do ostrych sporów i utarczek. Kto według nas najbardziej zasłużył na wyróżnienie?


Udostępnij na Udostępnij na

Zanim przejdziemy do listy topowych golkiperów świata, wyjaśnimy, w jaki sposób powstał nasz ranking. Otóż każdy z redaktorów iGola miał prawo wystawić swoją dziesiątkę zawodników na danej pozycji zgodnie z „eurowizyjną” punktacją. I tak za pierwsze miejsce każdy przyznawał 25 pkt, za drugie 18, za trzecie 15, czwarte 12, piąte 10, szóste 8, siódme 6, ósme 4, dziewiąte 2 i dziesiąte 1. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to system idealny – lepszego jednak nie wymyśliliśmy.

Bardzo blisko załapania się do czołowej dziesiątki golkiperów byli: Ederson, Roman Burki, Łukasz Fabiański i Kepa Arrizabalaga, którym zabrakło naprawdę niewiele. Kto ich wyprzedził? Oto najlepsi bramkarze świata 2018 roku według iGola.

10. Kasper Schmeichel (32 lata, Dania, Leicester City, 42 punkty od redakcji)

Syn legendarnego Petera Schmeichela ma za sobą dobry rok. W Leicester rozpoczął swój ósmy sezon jako pierwszy bramkarz „Lisów”, wcześniej pomagając zespołowi w zajęciu przyzwoitej dziewiątej lokaty na zakończenie Premier League. Mundial? Więcej niż dobry. Schmeichela wybrano na MVP meczu z Peru, a także przegranego minimalnie po konkursie rzutów karnych spotkania w 1/8 finału z późniejszym wicemistrzem świata Chorwacją. W międzyczasie pobił rekord ojca, notując najdłuższą serię bez straconego gola w kadrze (ostatecznie dobił do 571 minut). Trudno nie docenić.

9. Gianluigi Buffon (40 lat, Włochy, Paris Saint-Germain, 63 punkty od redakcji)

Powiedzmy sobie szczerze – wielu z nas przyznało mu kilka punktów za zasługi. To chyba największy z żyjących (nie tylko grających) golkiperów na świecie i trudno pogodzić się z myślą, że niedługo zawiesi buty i rękawice na kołku. Jaki był to dla niego rok? Dziwny. Reprezentacyjnie nie mógł być udany, wszak Włosi po raz pierwszy od 60 lat nie zagrali na mundialu. On sam dobił do 176 meczów w kadrze, jego ostatni występ to towarzyskie spotkanie z Argentyną w marcu. Klubowo? Pożegnanie z Juventusem po 17 latach gry i kontrakt w Paryżu. Ostatni sezon w Turynie to dobra gra i przygotowywanie do roli następcy naszego Wojciecha Szczęsnego. We Francji współdzielenie bluzy numer jeden z 15 lat młodszym Areolą, niemniej klasa nie przemija – to wciąż najzwyczajniej w świecie znakomity fachowiec od łapania piłki.

8. Jordan Pickford (24 lata, Anglia, Everton FC, 65 punktów od redakcji)

Anglia ma bramkarza! Ta myśl wciąż dla wielu z nas jest co najmniej dziwna. Co prawda już Joe Hart przełamał serię golkiperów co najmniej ekscentrycznych, by nie powiedzieć, że po prostu zbyt słabych na wysoki europejski poziom. Pickford dorzucił od siebie jeszcze jedno – pokazał, że człowiek stojący między słupkami ekipy „Synów Albionu” potrafi zachowywać zimną głowę w kluczowych momentach. Mundial sprawił, że 24-latek stał się rozpoznawalny w gronie znacznie szerszym niż fani Premier League. Dziś zawodnik Evertonu może być uważany za jednego z najlepszych specjalistów w swojej dziedzinie. Pewny na linii, dobrze wychodzący do dośrodkowań. Na Wyspach doczekali się wielkiego bramkarza na lata.

7. Jan Oblak (25 lat, Słowenia, Atletico Madryt, 76 punktów od redakcji)

Najwyżej sklasyfikowany przez nas golkiper, który nie pojechał na tegoroczny mundial. Słoweniec to wciąż młody zawodnik, a już bez dwóch zdań ugruntował swoją pozycję wśród najlepszych bramkarzy świata. Atletico Diego Simeone to zespół, który przede wszystkim nie traci bramek, dopiero później myśli o ich zdobywaniu. Jednym z powodów, dla których może myśleć o takiej grze, jest właśnie Oblak, laureat Trofeo Zamora i tytułu najlepszego bramkarza La Liga i Ligi Europy po sezonie 2017/2018.

6. Keylor Navas (32 lata, Kostaryka, Real Madryt, 103 punkty od redakcji)

Z jednej strony to rok pełen porażek. Mundial zakończony już w fazie grupowej. Przyjście do klubu rywala, z którym w końcu przegrał rywalizację. Wcześniej nawoływania fanów „Królewskich”, by wreszcie sprowadzić bramkarza „godnego gry w tym klubie”. Z drugiej strony – spośród trzech triumfów z rzędu w Champions League tegoroczny był największą zasługą Keylora. W dowód uznania za dobrą formę trafił do jedenastki sezonu Ligi Mistrzów, a w jedenastce roku organizacji FIFPro wybrano go na trzeciego golkipera roku. To wystarczy, by nadal uważać Navasa za jednego z najlepszych. Pora chyba jednak pomyśleć o zmianie klubu – w stolicy Hiszpanii osiągnął już wszystko, takiemu zawodnikowi nie wypada spędzić roku na ławce rezerwowych.

5. David de Gea (28 lat, Hiszpania, Manchester United, 141 punktów od redakcji)

Jak w kilka dni zatrzeć całe dobre wrażenie, na jakie pracowało się latami? David de Gea może coś o tym powiedzieć. Mundial był dla niego wybitnie nieudany – co leciało w stronę jego bramki, najzwyczajniej w świecie do niej wpadało. To o tyle niefortunne, że w klubie Hiszpan nadal wydaje się przerastać kolegów o co najmniej jedną półkę. Osiągnięcia 28-latka w tym roku? Jedenastka roku w Premier League na koniec sezonu. Nagroda im. sir Matta Busby’ego dla najlepszego z „Czerwonych Diabłów”, interwencja sezonu wg MOTD, Złota Rękawica Premier League, najlepszy bramkarz świata wg FIFPro. Niemało jak na człowieka, zamiast którego w bramce „La Fura Roja” w Rosji mógł wisieć ręcznik…

4. Alisson (26 lat, Brazylia, Liverpool FC, 164 punkty od redakcji)

Najdroższy bramkarz w historii piłki nożnej pokazuje nieustannie na boisku, że warto było wydać na niego tak wielką kwotę (bagatela 62,5 miliona euro plus bonusy). Najlepszy bramkarz Serie A w barwach Romy w minionym sezonie robi wszystko, by na podobne wyróżnienie zapracować w Premier League w barwach „The Reds”. UEFA uznała Brazylijczyka za drugiego najlepszego na swojej pozycji w Champions League po Keylorze Navasie. Do tego Alisson Becker utrzymał miejsce między słupkami „Canarinhos” mimo presji ze strony innego genialnego piłkołapa – Edersona. Kolejny rok może być jeszcze lepszy, bo Becker wkracza w kluczowy czas dla kariery piłkarza, a ekipa Juergena Kloppa wydaje się rozpędzać z sezonu na sezon.

3. Thibaut Courtois (26 lat, Belgia, Chelsea FC/Real Madryt, 180 punktów od redakcji)

Cóż to był za rok dla Belga. Najpierw cierpienia w Londynie, gdy obrońca tytułu mistrza Premier League musiał zadowolić się zaledwie szóstym miejscem w kolejnym sezonie (choć Courtois robił, co mógł, by było lepiej – to nie do niego kierowano najwięcej zastrzeżeń). Następnie wybitnie udany mundial, który „Czerwone Diabły” zakończyły z medalem. Na koniec transfer do Realu Madryt i wygranie rywalizacji z Keylorem Navasem. Dyspozycja 26-latka na mistrzostwach świata sprawiła, że jego indywidualny dorobek nagród i wyróżnień powiększył się niesamowicie. Liczymy. Złota Rękawica MŚ, jedenastka marzeń mundialu, najlepszy bramkarz roku według FIFA, najlepszy na świecie wg IFFHS, drugi najlepszy golkiper według FIFPro. Naszym zdaniem było dwóch lepszych na jego pozycji, niemniej doceniamy dorobek Belga, który chciałby dokonać niemożliwego i razem z „Królewskimi” sięgnąć po czwartą z rzędu Champions League. Łatwo nie będzie.

2.Marc-Andre ter Stegen (26 lat, Niemcy, FC Barcelona, 231 punktów od redakcji)

Niemiec musiał oglądać tegoroczny, fatalny dla swoich rodaków, mundial z perspektywy ławki rezerwowych. Z jednej strony sprawiło to, że nie wygrał naszej klasyfikacji, z drugiej – dzięki temu… nie spadł niżej. Tragiczna postawa naszych sąsiadów nie ma bowiem twarzy bramkarza Barcelony, który w klubie radzi sobie wyśmienicie. Dla „Dumy Katalonii” ter Stegen to bowiem kandydat do miana przyszłej legendy, a już na pewno golkiper na lata. Niesamowicie wysoki procent skutecznych interwencji połączony z wybitną grą nogami sprawia, że Niemiec stawiany jest za wzór idealnego współczesnego bramkarza. Czy jest najlepszy na świecie? Dla niektórych tak, naszym zdaniem w tym roku na zwycięstwo zasłużył ktoś inny.

1. Hugo Lloris (32 lata, Francja, Tottenham, 252 punkty od redakcji)

Pierwsze skojarzenie? Fatalny błąd w finale mundialu, na szczęście bez dużych konsekwencji dla ostatecznego rozstrzygnięcia turnieju. Gdyby jednak rozpatrywać cały rok Llorisa wyłącznie przez pryzmat tejże wpadki, doszłoby do dużej niesprawiedliwości. 32-latek to bowiem niesamowicie solidny bramkarz, praktycznie niepopełniający błędów. Turniej w Rosji był dla niego udany – wyjechał z niego przecież ze złotym krążkiem na szyi. W klubie też każdego dnia dziękują za to, że udało się go kiedyś sprowadzić do Londynu. Dziś nikt nie wyobraża sobie „Kogutów” bez niego w bramce. Zdaniem FIFA i FIFPro Lloris zasłużył na miano drugiego najlepszego bramkarza świata po Courtois. Według iGola lepszego w tym momencie na tej pozycji nie ma. Koniec kropka.

Komentarze
Elżbieta Tubek (gość) - 3 tygodnie temu

ja bym nie dał De Gea i jeszcze postawił bym Oblaka wyżej

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze